Chcę, by nikt nie stosował przymusu i gwałtu, wiara bowiem jest wolna i dobrowolna i winna być przyjęta bez przymusu” – pisał Marcin Luter na początku swojej działalności. Niestety (?) żył za długo i wielokrotnie musiał propagować pogląd odwrotny: niech książęta Rzeszy przymusem decydują o wyznaniu w swoim państwie, bo inaczej będzie bałagan.
Ten religijny reformator wepchnął niemieckie chrześcijaństwo w podległość władzy doczesnej, dlatego że ruch, który powołał do życia, okazał się niesterowalny. Ideał Lutra, aby trzonem świata chrześcijańskiego były gminy – społeczności współpracujących ze sobą (i zasłuchanych w słowa Lutra) ludzi wierzących, nie wytrzymał zderzenia z realiami. Siła militarna okazała się niezbędna, w rezultacie ksiądz doktor Marcin Luter wyniósł na piedestał królów i książęta. Tych samych, o których uprzednio pisał: „Od początku świata książę mądry jest rzadkim zjawiskiem, a pobożny jeszcze rzadszym. Zazwyczaj książęta to największe błazny i łobuzy na ziemi”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.