Policja wszczęła dochodzenie. Podobne zajścia, a także akty przemocy, pojawiały się w przeszłości, gdy na Bliskim Wschodzie zaostrzał się konflikt izraelsko-palestyński. We Francji mieszka duża społeczność żydowska jak i muzułmańska.

Policja podała, że w drugim samochodzie użytym do ataku znajdowały się butelki z benzyną (koktajle Mołotowa). Nie zapaliły się jednak i nie podpaliły pojazdu.

W budynku znajdowało się kilkanaście osób. Wszyscy zdołali się wydostać, nie odnosząc obrażeń.

Biuro monitorowania przejawów antysemityzmu we Francji (BNVCA) potępiło incydent.

Wcześniej minister spraw wewnętrznych Francji Michele Alliot- Marie spotkała się z przedstawicielami francuskich organizacji żydowskich i muzułmańskich oraz służb porządku publicznego.

Jeden z uczestników spotkania, Richard Pasqier zaapelował, by "nie importować" do Francji konfliktu między Izraelem a Palestyńczykami w Strefie Gazy. (PAP)

awl/

00168