"W pierwszym szkoleniu uczestniczą rezerwiści, którzy już służyli w wojsku – w większości są to byli żołnierze służby zasadniczej, ale zgłosili się także byli żołnierze zawodowi" – powiedział PAP rzecznik Dowództwa WOT ppłk Marek Pietrzak.

Szkolenie odbywa się w czterech ośrodkach, w Białymstoku, Siedlcach, Lublinie i Rzeszowie, w ramach czterech dwudniowych bloków.

"Celem szkolenia jest przypomnienie umiejętności żołnierskiego rzemiosła, a także zapoznanie z nowym uzbrojeniem i sprzętem, którym ochotnicy do WOT nie posługiwali się we wcześniejszej służbie wojskowej" - powiedział Pietrzak.

Reklama

Głównym tematem ćwiczeń jest taktyka i szkolenie ogniowe, ale ochotnicy uczą się także zasad przetrwania na polu walki, pierwszej pomocy, topografii i terenoznawstwa. Jak zaznaczył ppłk Pietrzak, "ważnym elementem szkolenia jest również poznanie historii i tradycji jednostek, w których służą".

W pierwszej turze szkolenia uczestniczy ok. 500 ochotników – nieco mniej niż planowało Dowództwo WOT. "Nie wszyscy zostali dopuszczeni przez komisje lekarskie, u kilku stwierdzono np. wysokie ciśnienie. To ludzie, którzy przed komisją stawali wiele lat temu, a służbę zakończyli przed kilku laty" – powiedział Pietrzak. "To jeden z wniosków z tego szkolenia; będziemy występowali o to, by wszyscy ochotnicy przy okazji ćwiczeń byli poddawani ponownemu badaniu przez komisję" – dodał.

Doświadczenia zdobyte podczas szkolenia wyrównawczego Dowództwo WOT chce wykorzystać podczas rozpoczynającego się 6 maja 16-dniowego szkolenia podstawowego dla ochotników, którzy do tej pory w ogóle nie służyli w wojsku. Potrwa ono do 21 maja, wtedy żołnierze biorący udział w szkoleniu wyrównawczym spotkają się z żołnierzami szkolenia podstawowego, którzy tego dnia złożą przysięgę. Od tej pory będą tworzyć ponad 100-osobowe kompanie, złożone po połowie z rezerwistów i żołnierzy, którzy wcześniej nie służyli w wojsku; gotowość bojową kompanie mają osiągnąć po trzech latach ćwiczeń.

Jak zaznaczył Pietrzak, "pierwsze oceny szkolonych są optymistyczne; podkreślają oni dobrą jakość otrzymanego wyposażenia a także wysokie tempo szkoleń".

"Pozytywnie zaskoczyła nas liczba ochotników, która przewyższyła nasze oczekiwania" - powiedział dowódca WOT gen. bryg. Wiesław Kukuła, który odwiedził ochotników w jednej z brygad, gdzie trwało szkolenie. "Okazuje się, że ochotnicy doskonale rozumieją ideę WOT i silnie się z nią identyfikują. W tym momencie wyzwaniem jest znalezienie sposobu na pełne wykorzystanie tego potencjału" – dodał generał.

Wojska Obrony Terytorialnej są od początku bieżącego roku odrębnym rodzajem sił zbrojnych. Docelowo mają liczyć 53 tys. żołnierzy zgrupowanych w 17 brygad - po jednej w każdym województwie i dwie na Mazowszu. Trzy pierwsze brygady zostały sformowane w woj. podlaskim, lubelskim i podkarpackim. Trwa tworzenie dwóch brygad w woj. mazowieckim i brygady w woj. warmińsko-mazurskim. W przyszłym roku mają zostać utworzone dowództwa brygad i pierwsze pododdziały w województwach śląskim i wielkopolskim.(PAP)