Od niedzieli w Bratysławie trwa konferencja przewodniczących parlamentów państw UE. Głównymi tematami rozmów są przyszłość Unii Europejskiej oraz rola parlamentów narodowych. Sejm i Senat RP reprezentują marszałkowie Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski.

Kuchciński w swoim wystąpieniu, przekazanym PAP przez Kancelarię Sejmu, podkreślił, że kraje UE potrzebują "jasnego kierunku zmian opartego na wartościach uznawanych za europejskie". "Pojawia się pytanie jak sprostać tym wyzwaniom" - zaznaczył.

"W maju ubiegłego roku w Luksemburgu dyskutowaliśmy nad proponowaną ideą Europy solidarnych państw, opartej na takich wartościach jak suwerenność narodów i państw, na solidarności, na równości, ale również na wartościach chrześcijańskich, które są przecież jednym z fundamentów Wspólnoty powstałej przed 60 laty. Moim zdaniem powrót do tych podstawowych wartości jest tym sposobem, w jaki powinniśmy budować jedność, spójność całej Unii Europejskiej, wszystkich państw" - powiedział Kuchciński.

Według niego taka droga "wzmocni UE poprzez m.in. szacunek do różnorodności, tradycji, historii".

"Naprawę Unii proponuję podjąć poprzez m.in. wzmocnienie roli parlamentów narodowych w odniesieniu do procesów decyzyjnych w Unii. Zapisane przecież w Traktacie Lizbońskim prawo udziału parlamentów w pracach decyzyjnych obecnie jest ograniczone już od wielu lat. Jest to związane m.in. z brakiem konkretnych zapisów kompetencyjnych, na których moglibyśmy się opierać" - mówił Kuchciński.

"Uważam, że trzeba wrócić do pełnego stosowania zasady pomocniczości i proporcjonalności, ale należy efektywnie je stosować, nie tylko o nich mówić. (...) Moim zdaniem wzmocnienie parlamentów oznacza wprowadzenie rzeczywiście efektywnej tzw. żółtej kartki" - zaznaczył.

Zdaniem Kuchcińskiego, wśród problemów, które wskazują na konieczność efektywnego stosowania tego mechanizmu, są kwestie m.in. pracowników delegowanych i energetyki.

"Uważam, że powinniśmy ostatecznie doprowadzić do wprowadzenia prawa zgłaszania projektów prawnych w pracy legislacyjnej przez grupy parlamentów państw członkowskich, czyli słynną zasadę zielonej kartki. Uważam, że powinniśmy również faktycznie wprowadzić prawo weta, czyli czerwoną kartkę względem projektów złych, na które część państw UE się nie godzi" - powiedział marszałek polskiego Sejmu.

Wskazał też na potrzebę wydłużenia czas pracy w parlamentach państw członkowskich nad projektami aktów prawnych z 8 do np. 16 tygodni.

Kuchciński powiedział, że widzi też potrzebę zwiększenia efektywności wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, w tym obronności "w oparciu o ścisły sojusz i współpracę z NATO" oraz "wzmocnienia zdolności UE do stabilizowania obszaru bezpośredniego sąsiedztwa Unii na południu oraz na wschodzie".

"Tylko w taki sposób zahamujemy ten problem, który jest związany z migracją do Europy i – trzeba powiedzieć wprost - politykę Rosji uzależnienia Europy Wschodniej. O tych rzeczach powinniśmy mówić jednoznacznie i powinniśmy szybko znaleźć konsensus, żeby nie tylko kwestie zasad subsydiarności i proporcjonalności, ale także tych głównych celów wzmacniania Unii Europejskiej były realizowane" - podkreślił.

Z kolei marszałek Senatu Stanisław Karczewski podkreślał, że Unia Europejska winna wzmocnić swoje zdolności kształtowania ładu międzynarodowego i stabilizowania sąsiedztwa. Zwrócił uwagę na znaczenie skutecznego wdrażania Strategii Globalnej Unii Europejskiej. Jak przekonywał, stabilność i bezpieczeństwo w sąsiedztwie wzmacnia bezpieczeństwo całej Unii; wskazał na sojusz transatlantycki jako ważny czynnik silnej pozycji Unii na arenie międzynarodowej. Zaznaczył, że parlamenty narodowe powinny posiadać instrumenty kontroli wdrażanej polityki zewnętrznej UE. (PAP)