Jak powiedział PAP sekretarz generalny PD Radosław Popiela, "wszystko wskazuje na to", że w połowie przyszłego miesiąca odbędzie się konferencja, na której zostanie przedstawiona nazwa ruchu i deklaracja programowa.
Według Popieli, nowy ruch ma się "opierać" na szefie Demokratów Januszu Onyszkiewiczu i europarlamentarzyście Dariuszu Rosatim. Jak powiedział, wierzy, iż "na konferencji pojawi się" Andrzej Olechowski.
"Mamy nadzieję, że w tym ruchu w końcu odnajdzie się Andrzej Olechowski i jego środowisko" - powiedział PAP Onyszkiewicz.
Do czasu nadania depeszy PAP nie udało się skontaktować z Olechowskim. Europoseł Paweł Piskorski przyznaje jedynie, że "były rozmowy" zarówno z nim, jak i Olechowskim w sprawie ich uczestnictwa w centrolewicowym ruchu.
Onyszkiewicz podkreślił, że nowa formacja będzie wspierana przez SdPl, PD, Stronnictwo Demokratyczne i być może partię Zielonych
Popiela poinformował, że do nowej formacji ma dołączyć także "kilka osób z SLD". "Myślę, że uda się zaskoczyć niektórymi nazwiskami" - ocenił.
Zaznaczył, że ruch nie chce współpracy z SLD jako partią.
Onyszkiewicz podkreślił, że nowa formacja będzie wspierana przez SdPl, PD, Stronnictwo Demokratyczne i być może partię Zielonych.
Popiela dodał, że uczestnikami ruchu będą pojedyncze osoby, a nie całe partie i wszystko zależy od indywidualnych decyzji. "Nie doprowadzamy do łączenia czy dzielenia partii" - zaznaczył.
"To raczej będzie ruch osób. Ma być wsparty przez różne partie polityczne"
Onyszkiewicz przyznał, że PD rozmawia na temat przyszłości lewicy z senatorem Włodzimierzem Cimoszewiczem. Jednak - jak przyznał - na razie nie ma porozumienia w tej sprawie. "Na razie obracamy się w dwóch innych scenariuszach" - zaznaczył.
Cimoszewicz zaproponował budowę szerokiego lewicowego porozumienia, w skład którego weszłoby też SLD.
Rosati potwierdził, że toczą się rozmowy na temat projektu politycznego, który obejmowałby różne środowiska, w tym być może ludzi SLD. Podkreślił, że lepiej nie mówić o dacie jego powstania, bo decyzje w tej sprawie mogą podjąć na początku stycznia PD i SdPl na swoich kongresach.
"To raczej będzie ruch osób. Ma być wsparty przez różne partie polityczne. Przejawem tego wsparcia może być wspólna lista do europarlamentu" - powiedział PAP Rosati.
"Partie lewicy naprawdę nie tworzą jakiegoś wielkiego politycznego kapitału"
"Partie lewicy naprawdę nie tworzą jakiegoś wielkiego politycznego kapitału" - podkreślił.
Europoseł stwierdził, że nie chce rozmawiać o nazwiskach do czasu powstania inicjatywy. Pytany o Olechowskiego powiedział tylko, że mógłby być on jednym z liderów takiego ruchu, ale z tego co wie jest on nadal związany z Platformą Obywatelską.
Ryszard Kalisz (Lewica), który razem m.in. z Cimoszewiczem, Rosatim i Onyszkiewiczem, brał udział w październikowej konferencji "Otwarta Polska", gdzie publicznie został przedstawiony pomysł powołania nowej centrolewicowej formacji powiedział PAP, że nie ma mowy o jego członkostwie w ruchu, tylko o "uczestnictwie w systemie tworzenia wartości lewicowych", "swojego rodzaju think-tanku, dyskusji".
"Powinien powstać ruch w rozumieniu myślowym, a nie struktury"
"Najważniejsze jest porozumienie się, co do stworzenia obywatelskiego, lewicowego komitetu w wyborach do Parlamentu Europejskiego. (...) Obywatelskiego, czyli nie tworzonego przez partie" - zaznaczył.
Kalisz dodał, że z Rosatim cały czas jest w kontakcie. "Powinien powstać ruch w rozumieniu myślowym, a nie struktury" - podkreślił.
Inny uczestnik "Otwartej Polski" Marek Balicki powiedział PAP, że "bez wątpienia potrzebne jest porozumienie centrolewicowe obejmujące środowiska od SLD do Partii Demokratycznej". Dodał, że "pomysł Rosatiego" to jedna z kilku propozycji i w najbliższym czasie "sytuacja się wykrystalizuje".
"Toczą się cały czas rozmowy na ten temat"
Pytany, czy wesprze swoim nazwiskiem nową inicjatywę odpowiedział: "Zobaczymy w styczniu". Dodał, że chciałby, aby służyła ona łączeniu, a nie dzieleniu lewicy.
Jeden z liderów SdPl Marek Borowski w rozmowie z PAP powiedział, że nic nie wie o początku działalności ruchu. "Toczą się cały czas rozmowy na ten temat" - przyznał.
Z kolei poseł Bartosz Arłukowicz, który niedawno opuścił szeregi SdPl ocenił, że na lewicy trzeba zakończyć etap podziału, a powoływanie nowych tworów politycznych jest błędem. "Ta inicjatywa, powstała głównie na wybory do Parlamentu Europejskiego" - ocenił.
Poseł przyznał, że był namawiany do uczestnictwa w ruchu, ale odmówił.