Aurelio Badini, emerytowany technik-radiolog zaczął procesować się o miedzę w 1991 roku. Banalna z pozoru sprawa sądowa zakończyła się dopiero po 13 latach wydaniem wyroku, który satysfakcjonował go tylko częściowo.
W trakcie tego procesu wdał się w kłótnię, w rezultacie której musiał odpowiedzieć za zniesławienie powoda. Sąd pierwszej instancji go uniewinnił, ale w drugiej został skazany na grzywnę. Sprawa toczy się od kilku lat.
"Jestem całkowicie rozczarowany systemem sądowym we Włoszech, dlatego postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce" - powiedział cytowany przez Ansę 80-letni student prawa na uniwersytecie w Trydencie.