Nauczycielska komisja dyscyplinarna przy Wojewodzie Śląskim uniewinniła we wtorek od zarzutu uchybienia godności zawodu psycholog z zespołu szkół specjalnych w Zabrzu, która w zeszłym roku podczas tzw. czarnego protestu wraz z koleżankami przyszła do pracy ubrana na czarno.
Reklama

Zdaniem rzecznika dyscyplinarnego zachowanie obwinionej – publiczne manifestowanie swoich poglądów w miejscu i w godzinach pracy - uchybiło godności zawodu nauczyciela. Wnosił o udzielenie jej nagany z ostrzeżeniem. Jej pełnomocnik chciał uniewinnienia.

3 października ub r. podczas ogólnopolskiego protestu przeciw zaostrzeniu przepisów dotyczących aborcji ubrane na czarno nauczycielki Zespołu Szkół Specjalnych nr 39 w Zabrzu podczas przerwy, kiedy nie sprawowały opieki nad dziećmi, zrobiły sobie wspólne zdjęcie, które zostało później umieszczone na portalu społecznościowym. Sprawę nagłośnił ich kolega z pracy, udostępniając zdjęcie oraz informując m.in. resort oświaty i kuratorium.

Komisja Dyscyplinarna dla Nauczycieli przy Wojewodzie Śląskim uznając kobietę za niewinną uzasadniła swoje orzeczenie w oparciu o zapisy Konstytucji RP stanowiące, że każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. Powołała się też na artykuł ustawy zasadniczej stanowiący, że każdemu zapewnia się prawo wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Zaznaczyła jednocześnie, że etyka zawodu nauczyciela wymaga szczególnego wyczucia w publicznym wyrażaniu swoich poglądów.

Katarzyna Jaskulska nie przyznała się do zarzucanego jej czynu i odmówiła odpowiedzi na pytania komisji, wygłosiła jedynie oświadczenie i odpowiadała na pytania swego pełnomocnika. Potwierdziła, że przyszła do pracy ubrana na czarno w geście solidarności z kobietami biorącymi udział w tzw. ogólnopolskim strajku kobiet oraz że podczas przerwy obiadowej, kiedy dzieci były pod opieką innych nauczycieli, wraz z koleżankami zrobiła sobie zdjęcie, które zostało następnie opublikowane na prywatnym profilu w portalu społecznościowym.

"Uważam, że popierając ogólnopolski strajk kobiet, poparłam istniejący stan prawny, który jest zgodny z konstytucją" – oświadczyła.

"Obwiniona ma konstytucyjne prawo do posiadania poglądów i ich prezentowania - również takich poglądów, które nie podobają się tej lub innej władzy. 3 października moja mandantka swoje poglądy zamanifestowała w sposób godny i właściwy dla zawodu nauczyciela i w żaden sposób nie można powiedzieć, by czarnym ubiorem naruszyła godność tego zawodu. O słabości wniosku dyscyplinarnego świadczy fakt, że rzecznik nie zdołał w nim wskazać przepisu, który zakazywałby nauczycielowi posiadania i wyrażania swoich poglądów z prostej przyczyny – takiego przepisu nie ma w polskim ustawodawstwie" – argumentował przed komisją pełnomocnik obwinionej mec. Bartłomiej Piotrowski.

Jak ocenił po rozprawie w rozmowie z dziennikarzami, sprawa ma charakter polityczny. "Uważam, ze formą nacisku jest w ogóle wszczęcie tego postępowania. Na razie mamy dwa nieprawomocne korzystne dla nas orzeczenia, natomiast mam wrażenie, że efektem tych postępowań miało być zniechęcenie - nie tylko nauczycieli - do wyrażania swoich poglądów również na ulicy, co obecnie często się zdarza" – powiedział.

Katarzyna Jaskulska po rozprawie powiedziała dziennikarzom, że bardzo się cieszy z takiego orzeczenia. "Natomiast jest mi przykro, że do całej tej sytuacji doszło, bo uważam, że jest to absurdalny zarzut. Mam nadzieję, ze koleżankom zostanie ten zarzut uchylony. To oczywiście było stresujące i będziemy nadal w stresie, póki wszystkie nie zostaniemy uniewinnione" – powiedziała.

Od orzeczenia komisji dyscyplinarnej stronom przysługuje prawo wniesienia odwołania do odwoławczej komisji dyscyplinarnej dla nauczycieli przy ministrze edukacji narodowej w terminie 14 dni od daty doręczenia orzeczenia. W przypadku braku odwołania orzeczenie staje się prawomocne.

We wtorkowej rozprawie jako obserwator wzięła udział przedstawicielka Rzecznika Praw Obywatelskich, który wcześniej przedstawił swoje stanowisko w tej sprawie, wskazując, że decyzja o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego "powinna uwzględniać konstytucyjne oraz międzynarodowoprawne gwarancje wolności wypowiedzi oraz swobody wyrażania poglądów".

Pierwsza z nauczycielek zabrzańskiego zespołu szkół została nieprawomocnie uniewinniona w piątek, kolejne będą miały rozprawy przed komisją dyscyplinarną do końca marca.