Co najmniej 22 osoby utonęły w rezultacie wywrócenia się do góry dnem promu w północno wschodnim rejonie Filipin. 34 uznaje się za zaginione.

Jak oświadczył inspektor Alex de los Santos z filipińskiej policji, katastrofa wydarzyła się w niedzielę wieczorem w złych warunkach atmosferycznych, podczas szalejącego sztormu.

Prom zbliżał się do miasta Aparri, w prowincji Cagayan, w pobliżu ujścia rzeki o tej samej nazwie.

Policji, której pomagała miejscowa ludność, udało się uratować 43 osoby.