W transporcie międzynarodowym przepisy o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów zwane Konwencją CMR wprowadzają ogólną zasadę odpowiedzialności przewoźnika za całkowite lub częściowe zaginięcie towaru lub za jego uszkodzenie, które nastąpi w czasie między przyjęciem towaru a jego wydaniem. Przewoźnik może uchylić się od tej odpowiedzialności, wykazując brak swojej winy lub udowadniając, że szkoda wynikła z wad tkwiących w towarze. Może też powoływać się na wystąpienie okoliczności, których nie mógł uniknąć i których następstwom nie mógł zapobiec. Jednak w przypadku, gdy przewoźnik co do zasady nie jest w stanie wykazać braku odpowiedzialności za zaginięcie lub uszkodzenie towaru, istotną kwestią jest ustalenie, do jakich kwot w ogóle odpowiada.
Przepisy Konwencji CMR nakazują obliczyć odszkodowanie za całkowite lub częściowe zaginięcie towaru według wartości towaru w miejscu i w okresie przyjęcia go do przewozu. A zatem bez znaczenia dla ustalenia wartości szkody jest cena towaru w miejscu przeznaczenia. Cenę określa się według ceny giełdowej lub ‒ w razie jej braku ‒ według bieżącej ceny rynkowej. Gdy brak jest jednej i drugiej, wówczas jest ustalana według wartości towarów tego samego rodzaju i jakości. Należy zaznaczyć, że ceną rynkową jest ta, za którą dowolny podmiot może nabyć właśnie takie towary. Nie uwzględnia się potencjalnych upustów i rabatów, jakie nabywca może uzyskać od zbywcy. Cenę określa się z uwzględnieniem szczebla obrotu, na którym występuje podmiot domagający się odszkodowania. A zatem jeśli jest hurtownikiem, to należy brać pod uwagę ceny występujące w obrocie hurtowym. Dla konsumenta w grę wchodzi cena detaliczna.