W 2004 r. dwóch Greków zaciągnęło kredyt. Początkowo był on denominowany w euro, ale w 2007 r. wprowadzono dwie poprawki do umowy, przewalutowując zobowiązanie na franki szwajcarskie. We wrześniu 2018 r. konsumenci wnieśli pozew do sądu w Atenach, domagając się uznania, że warunki umowy, na mocy których spłata może nastąpić albo we frankach, albo w ich równowartości w euro na podstawie kursu wymiany z dnia spłaty lub wyrównania całego bilansu w przypadku zakończenia umowy, są nieuczciwe.
Problem w tym, że dyrektywa Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. znajduje zastosowanie tylko do warunków, które nie były indywidualnie ustalone, z wyjątkiem tych wynikających z osobnych regulacji prawnych. Sąd w Atenach wskazał więc, że prawo greckie wdrażające dyrektywę nie zawiera wprost wyjątków, z których wynikały kwestionowane klauzule. W tej sytuacji zdecydował się zadać pytanie prejudycjalne TSUE, czy wspomniany wyżej wyjątek można uznać za wdrożony do prawa krajowego, co uniemożliwiłoby sądowi badanie uczciwości zapisów.