Dziś nie ma już wątpliwości, że to w dużej mierze instytucje finansowe będą dyktowały tempo zielonej transformacji. Nie dla- tego, że im samym jest najbliżej

do neutralności klimatycznej: potrzebują mało energii i mogą kupować taką, która po- chodzi z odnawialnych źródeł energii (OZE), zużywają mało cennej wody, a pracowników mogą przesadzić z aut spalinowych na elek- tryczne albo wręcz na rowery. Raczej dlate- go, że kształtując dostęp do kapitału, mogą stawiać dodatkowe wymagania, w tym takie, które dotyczą ESG.