statystyki

Turcja robi porządek na granicy. Z dżihadystami i Kurdami

autor: Bartłomiej Niedziński, Jakub Kapiszewski25.08.2016, 07:25; Aktualizacja: 25.08.2016, 08:05
Tureccy żołnierze przy syryjskiej granicy

Tureccy żołnierze przy syryjskiej granicyźródło: PAP
autor zdjęcia: SEDAT SUNA

Konflikt w Syrii Ankara od początku traktowała bardzo instrumentalnie. Nie inaczej jest tym razem. Zaangażowanie tureckiej armii we wczorajszą akcję miało wymiar symboliczny. Doniesienia z pogranicza turecko-syryjskiego mówiły o 10 tureckich czołgach. W mediach krążyły zdjęcia autokaru, którym turecka armia dowiozła rzekomo syryjskich rebeliantów na pole walki.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Atak na Jarabulus rozpoczął się wczesnym rankiem; pod koniec dnia syryjscy rebelianci zamieszczali już na Twitterze zdjęcia z wyzwolonego miasteczka.

Te relatywnie niewielkie siły wystarczyły, by odnieść sukces, ponieważ obecność Państwa Islamskiego na pograniczu turecko-syryjskim jest już symboliczna. Kiedyś przemyt przez tę granicę stanowił poważne źródło dochodów samozwańczego kalifatu; wraz z przejmowaniem kontroli na pograniczu przez milicję syryjskich Kurdów YPG szanse na zarobek malały. Ponadto dżihadyści mają większe zmartwienia, jak chociażby irackie przygotowania do ofensywy na Mosul, miasto o strategicznym znaczeniu dla Państwa Islamskiego.


Pozostało 52% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie