Ostatnie słowo w tym sporze miał Sąd Najwyższy, który odrzucił apelację naturystów od niekorzystnego dla nich orzeczenia sądu niższej instancji. W mocy pozostają więc przepisy zabraniające naturyzmu na plażach Kadyksu. Federacja na próżno argumentowała, że prawo do naturyzmu należy uważać za jedną z fundamentalnych swobód gwarantowanych przez hiszpańską konstytucję.

Sąd uznał, że w gestii władz Kadyksu leży zarządzanie infrastrukturą i miejscami publicznymi. Nie zgodził się też z argumentem, że naturyzm "jest obecnie praktyką akceptowaną przez większość plażowiczów".

Za złamanie w Kadyksie zakazu nagiego plażowania grozi grzywna wysokości do 750 euro. Naturystom pozostaje tylko plaża położona nieco poza granicami miasta.(PAP)