statystyki

Impeachment Dilmy Rousseff. Prezydent Brazylii prowadziła kreatywną księgowość?

autor: Bartłomiej Niedziński14.04.2016, 07:45; Aktualizacja: 14.04.2016, 07:59
Zagraniczni eksperci są zgodni – brazylijska gospodarka jest w fatalnej kondycji, a za ten stan w dużej mierze odpowiada obecna prezydent

Zagraniczni eksperci są zgodni – brazylijska gospodarka jest w fatalnej kondycji, a za ten stan w dużej mierze odpowiada obecna prezydentźródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Ed Jones

AMERYKA PŁD. Inicjatorzy wniosku o impeachment zarzucają Dilmie Rousseff, że nadwyżkę w budżecie państwa osiągnęła dzięki kreatywnej księgowości

Nadchodzi dzień prawdy dla Dilmy Rousseff. W niedzielę po południu niższa izba parlamentu Brazylii będzie głosować wniosek o usunięcie prezydent ze stanowiska w związku z zarzutami fałszowania danych o stanie gospodarki, a po tym jak poparcie dla niej wycofały kolejne dwie partie koalicyjne, szanse na to są spore.

Procedura impeachmentu w ostatnich dniach przyspieszyła. W poniedziałek parlamentarna komisja zarekomendowała rozpatrzenie wniosku. Jutro rozpocznie się debata, a na niedzielę zaplanowane jest głosowanie. Równocześnie zwolennicy i przeciwnicy prezydent zabiegają o głosy niezdecydowanych. Poprzeczka jest zawieszona wysoko, bo wniosek musi uzyskać poparcie dwóch trzecich członków Izby Deputowanych, czyli 342 spośród 513 osób. Jeśli się to nie uda, sprawa automatycznie jest zamykana, jeśli się uda – wniosek trafia do Senatu, gdzie wystarczy już tylko bezwzględna większość (41 z 81 głosów).

Gdyby w Senacie zabrakło głosów, również to kończy sprawę. Jeśli wyższa izba poprze wniosek, prezydent zostanie zawieszona na 180 dni, podczas których obowiązki będzie sprawował wiceprezydent, zaś w Senacie odbywać się będzie sąd nad nią. Po jego zakończeniu senatorowie zagłosują ponownie, ale do stałego usunięcia Rousseff ze stanowiska potrzebna będzie większość dwóch trzecich – jeśli się to nie uda, zostanie na nie przywrócona. W praktyce wygląda to tak, że jeśli w Izbie Deputowanych wniosek przejdzie, senatorowie raczej też go poprą, najważniejsze jest zatem niedzielne głosowanie.

A tu sprawy z punktu widzenia Rousseff wyglądają niepokojąco. Po tym, jak w marcu z koalicji wycofało się największe ugrupowanie – Partia Brazylijskiego Ruchu Demokratycznego (PMDB) – w jej ślady zaczęły iść kolejne. We wtorek poparcie dla impeachmentu ogłosiły dwa inne ugrupowania wchodzące do niedawna w skład koalicji – Partia Postępowa i Partia Republikańska. Przed deklaracją pierwszej z nich za odsunięciem prezydent zamierzało głosować 300 deputowanych, bronić jej zamierza 125, zaś 88 było niezdecydowanych. Wprawdzie nie wszystkie frakcje wprowadzą dyscyplinę w głosowaniu, ale i tak wygląda na to, że granica 342 głosów jest osiągalna.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie