Były minister sprawiedliwości powiedział w radiowej Jedynce, że wszyscy kandydaci na urząd prezydenta chcą uczestniczyć w debacie, tylko Bronisław Komorowski jej unika. "Czy dlatego, że zazwyczaj czyta z kartki i ma problemy z błyskotliwą odpowiedzią?" - pytał Ziobro. Jego zdaniem, Komorowski może też obawiać się, że kontrkandydaci wytkną mu miałkość jego prezydentury i niezrealizowane obietnice. Szef Solidarnej Polski mówił, że prezydent zapowiadał, iż nie podpisze ustaw, podwyższających wiek emerytalny i podatki, a jednak to zrobił. 

Zdaniem Zbigniewa Ziobry, Bronisław Komorowski, unikając debaty, bierze przykład z takich przywódców, jak Władimir Putin, zamiast wzorować się na politykach państw demokratycznych, jak premier Wielkiej Brytanii David Cameron.