statystyki

Druga edycja rosyjskiej wiosny

autor: Michał Potocki, Zbigniew Parafianowicz26.02.2015, 07:33; Aktualizacja: 26.02.2015, 07:53
Ukraina-transportery opancerzone

Po zdobyciu Debalcewego przez separatystów obie strony wycofują ciężki sprzęt poza dotychczasową linię frontuźródło: ShutterStock

Zdaniem Kijowa ślady terrorystów, którzy w niedzielę zabili w Charkowie trzy osoby, prowadzą do Rosji. Celem jest permanentna destabilizacja Ukrainy. Jeśli się uda, droga do wasalizacji kraju będzie otwarta

Po zdobyciu Debalcewego przez separatystów obie strony wycofują ciężki sprzęt poza dotychczasową linię frontu. Środa była pierwszym dniem bez ofiar po obu stronach. Spokój jest jednak pozorny. Jak przekonuje były wiceszef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Andrij Łewus, Rosjanie będą uderzać za pomocą zamachów terrorystycznych. Zagrożone są Charków i Odessa. To jedyne miasta, w których regularnie dochodzi do takich ataków.

W niedzielę w Charkowie podczas upamiętniania rocznicy Majdanu zginęły trzy osoby. To milionowe miasto, pierwsza stolica sowieckiej Ukrainy, jest położone ledwie 80 km od rosyjskiej bazy wojskowej w Biełgorodzie. Odessa leży zaś 100 km od Tyraspola, stolicy separatycznego Naddniestrza, w którym Rosjanie utrzymują zgrupowanie swoich oddziałów specjalnych. Sąsiedztwo baz daje prorosyjskim grupom dywersyjnym zaplecze logistyczne i szkoleniowe. Zamachy mają być treścią drugiego aktu tzw. rosyjskiej wiosny.

– Charkowska tragedia jest tym straszniejsza, że w jej wyniku po raz pierwszy zginęli ludzie. Można powiedzieć, że wróg przeszedł do okrutniejszego etapu walki. Do Dniepropetrowska zaś Rosjanie nie lezą, bo widzą, jak duża jest tam aktywność obywatelska – mówił na antenie kanału 24 poseł Andrij Łewus, niedawny wiceszef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Zamach w Charkowie jest uznawany za wstęp do kolejnego etapu destabilizowania Ukrainy. – Rosyjscy dyplomaci w rozmowach z zachodnimi partnerami praktycznie wprost zapowiadają, że nie dopuszczą do uspokojenia sytuacji w tym kraju – podkreśla w rozmowie z nami jeden z zachodnich dyplomatów.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie