Janusz Wojciechowski rozmawiał na ten temat wczoraj z przedstawicielami Komisji Europejskiej. Jego zdaniem, Komisja mówiąc o niewystarczającej kontroli w wydawaniu unijnych pieniędzy posługuje się „trochę” ogólnikowymi zarzutami. 

Bo - zdaniem Wojciechowskiego - nie precyzuje jaką kontrolę można uznać za wystarczającą. W ocenie europosła, jeżeli Polska przygotuje dobre odwołanie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, jeśli wykaże, że Komisja zmieniała kryteria, przepisy czy wytyczne w tej sprawie „w trakcie gry”, albo, że nie były one dostatecznie precyzyjne, to Polska ma szansę na wygranie tej sprawy przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.

Jednocześnie Wojciechowski powiedział, że ma żal do rządu, że o tego typu problemach nie informował wcześniej. "Rząd stracił czas zbyt długo ukrywając tą sprawę. Gdyby była wcześniej informacja: mamy problem, to można by wcześniej skorzystać z tych argumentów, które teraz dopiero trzeba będzie wykładać już w dużo trudniejszej sytuacji do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości" - powiedział podczas konferencji prasowej.

Sprawa dotyczy nieprawidłowości w w kontrolowaniu dotacji z funduszy na rozwój obszarów wiejskich. W tej sprawie Komisja Europejska nałożyła na Polskę karę w wysokości prawie 80 mln euro.