Wolne będą mieli pracownicy sfery budżetowej. Szefowie prywatnych przedsiębiorstw mają podjąć decyzje sami. 

Po ukraińskiej stolicy bardzo trudno się poruszać, drogi pokryte są śniegiem, czasem prześwituje pod nim warstwa lodu. Mimo to powoli zaczyna działać komunikacja publiczna, która od piątkowego popołudnia była sparaliżowana. 

Ukraińcy starają się pomagać sobie nawzajem. W portalach społecznościowych pojawiają się grupy wolontariuszy czyszczące chodniki i wyciągające ze zwałów śniegu prywatne samochody. Jedna z największych sieci położonych przy głównych trasach restauracji proponuje kierowcom bezpłatną herbatę i rosół. Na głównych drogach tworzą się wielokilometrowe korki. 

Bardzo trudna sytuacja panuje na stołecznym dworcu kolejowym. Średni czas opóźnień pociągów sięga 8 godzin. Nie odwołano żadnego pociągu.
Ukraińcy podchodzą do wiosennego śniegu z humorem. Główna atrakcja turystyczna stolicy, położona na wzgórzu ulica Zjazd świętego Andrzeja zmieniła się w trasę narciarską, a położony w pobliżu funikular służy jako kolejka dla narciarzy. Cena jednego wjazdu jest chyba najniższa na świecie - półtorej hrywny, czyli 60 groszy.