Jeszcze w ubiegłym tygodniu odwiedziła ona syna mającego na sumieniu 77 ofiar. Na zakończenie widzenia poinformowana o stanie zdrowia pani Breivik, dyrekcja więzienia wyraziła zgodę krótkie spotkanie matki i syna bez rozdzielającej ich kraty i szyby. Matka i syn objęli się tylko nie mówiąc do siebie ani słowa. 

Pani Breivik potępiała czyn syna i jedynie z powodu choroby nie wystąpiła osobiście na jego procesie. Sam Anders Breivik przyznawał w zeznaniach o zasadniczych różnicach miedzy nimi w poglądach politycznych.

Według norweskich przepisów odbywający kary więzienia mają prawo uczestniczyć w pogrzebach swych bliskich. Nie wiadomo jednak jak będzie w tym wypadku. Knut Bjarkeid dyrektor więzienia, w którym Breivik odsiaduje karę oświadczył, że konieczna będzie dokładna ocena poziomu bezpieczeństwa i stopnia ryzyka podczas takiego obrzędu. Przypomniał, że terrorysta jest uznawany za osobę stwarzająca zagrożenie dla norweskiego społeczeństwa.