Środki na podstawowe zadania są zabezpieczone. Polska ambasada na Cyprze - tak jak inne placówki dyplomatyczne - ma zablokowane konto. Zamrożenie środków na wszystkich bankowych kontach na wyspie to efekt planowanego opodatkowania oszczędności przez władze w Nikozji. Instytucje finansowe są od weekendu zamknięte, aby uniknąć szturmu ludzi chcących ratować swoje pieniądze.

Na Cyprze przebywa około trzech tysięcy Polaków, co dziesiąty mieszka tam na stałe. Na razie nikt nie zgłosił się do polskiej placówki z prośbą o pomoc. Rzecznik MSZ zapewnia jednak, że gdy zajdzie taka potrzeba, dyplomaci pomogą rodakom, również finansowo. Chodzi o pożyczkę na wypadek chęci powrotu do Polski lub umożliwienie kontaktu z rodziną w kraju i przekazanie od nich gotówki. 

Marcin Bosacki powiedział, że polski ambasador wystosował oficjalne pismo do tamtejszego ministra finansów, w którym protestuje przeciwko zablokowaniu konta. Przypomina, że zgodnie z Konwencją Wiedeńską nie wolno opodatkowywać kont zarówno przedstawicielstw dyplomatycznych jak i samych dyplomatów.

Głosowanie nad podatkiem od oszczędności ma się odbyć jeszcze dziś. Według najnowszej propozycji rządu, nieopodatkowane pozostaną oszczędności poniżej 20 tysięcy euro. Jeśli ktoś ma na koncie więcej niż 20 tysięcy euro, ale mniej niż 100 tysięcy, zapłaci fiskusowi 6,75 procent. Od zasobów finansowych większych niż 100 tysięcy euro pobierana będzie danina w wysokości 9,9 procent.