Tusk zaznaczył, że nigdy nie miał zamiaru szybkiej wymiany członków komisji, sygnalizował tylko, że premier ma takie uprawnienia. Powiedział, że spotka się w sprawie komisji z jej nowym przewodniczącym b. premierem Janem Olszewskim. Dopiero po tym spotkaniu podejmie decyzję. "Poczekajcie na tę rozmowę" - powiedział dziennikarzom Tusk.

Zauważył, że nie ma "legionu chętnych" do pracy w komisji. Powiedział, że od Jana Olszewskiego oczekiwałby szybkiego terminu zakończenia prac komisji, które będą skierowane na weryfikację oficerów chętnych do podjęcia służby w nowych służbach, a nie robić to "w stylu Antoniego Macierewicza - teczki, haki, etc.".

W jego ocenie, sejmowa komisja ds. służb specjalnych pomoże wyjaśnić powody wywozu w listopadzie akt komisji weryfikacyjnej b. WSI z siedziby Służby Kontrwywiadu Wojskowego do Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

B. premier Jarosław Kaczyński w ostatnich dniach urzędowania określił, że komisja będzie działać do 30 czerwca 2008 r. Prezydent zmienił przewodniczącego komisji - Antoniego Macierewicza, który został posłem, zastąpił Jan Olszewski. Olszewski zdecydował o przeniesieniu siedziby komisji do BBN i przewiezieniu tam akt komisji z siedziby Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Z 24 członków komisji weryfikacyjnej 12 wskazuje premier, a 12 - prezydent, który powołuje też szefa komisji. Pod przewodnictwem Macierewicza komisja zweryfikowała 1168 spośród 2177 żołnierzy byłych WSI, którzy zgłosili chęć pracy w nowych wojskowych służbach specjalnych. 130 z nich zostało zweryfikowanych negatywnie, a 639 - pozytywnie. Pozostali czekają na wysłuchanie. (PAP)

ago/ pz/ woj/