Pomijając kwestię wątpliwości dotyczących składu Trybunału Konstytucyjnego oraz tego, czy decyzję TK możemy nazywać „orzeczeniem”, przez ulice polskich miast od 22 października przetacza się fala manifestacji dość bezpośrednio dających wyraz – delikatnie rzecz ujmując – niezadowolenia z ustaleń poczynionych przez sędziowski skład z Julią Przyłębską na czele.

CZYTAJ WIĘCEJ O PROTESTACH ZAPLANOWANYCH NA ŚRODĘ 27 PAŹDZIERNIKA >>

Warszawscy spacerowicze w ciągu kilku dni odwiedzili obwarowany kordonem policji i setkami radiowozów dom Jarosława Kaczyńskiego na warszawskim Żoliborzu, siedzibę PiS na Nowogrodzkiej, Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, Pałac Prezydencki a także dom Mateusza Morawieckiego przy ulicy Parkowej, gdzie ukrywać miał się również niewidziany w ostatnich dniach prezes PiS – nomen omen, wicepremier ds. bezpieczeństwa.

„Grzeczne już byłyśmy”. Co dalej ze Strajkiem Kobiet?

Porównując aktualne protesty z inicjatywami z poprzednich lat, stającymi w obronie Trybunału Konstytucyjnego czy Sądu Najwyższego wyraźnie widać, że doszło do niesamowitej aktywizacji młodzieży, która nie stoi już grzecznie z zapalonymi zniczami w ręku. Na pierwszy plan wysuwa się energia, złość i wyraźna chęć zmiany, wyrażana bezpośrednio, często wulgarnie, bez obaw o to, „co pomyślą sobie inni”. Strajk Kobiet póki co nie zamierza się zatrzymać. Plan lekcji na najbliższy tydzień, jeśli chodzi o Warszawę, wygląda następująco.

Strajk Kobiet w PONIEDZIAŁEK - 26 października 2020 r. – BLOKADA MIASTA

Oni nas tak, to my ich tak. Oko za oko. Cios za ciosem. W poniedziałek ciąg dalszy imprezy pt. #wypierdalać z torturowaniem kobiet. Krótki i bez zbędnych słów - w poniedziałek blokujemy miasto - samochody, rowery, pieszo. O godz. 16. Gdzie - śledź wiadomości - to będzie niespodzianka, bo nie będziemy władzy ułatwiać życia. Miejsce podamy w pon. na jakieś pół godz. przed 16.00

Tak brzmi informacja, którą znajdziemy na facebookowym wydarzeniu „Blokada Warszawy!”

Od 16.00  w stolicy zablokowane są m.in. Aleje Jerozolimskie i ul. Marszałkowska, kilkuset demonstrantów zablokowało również wszystkie jezdnie ronda Dmowskiego. Trzymają transparenty z hasłami takimi ja: "Piekło kobiet". "Trzeba było nas nie wk...ać!", "To jest wojna", "Strajk kobiet", "Jesteśmy wkur...ne!".

Utrudnienia są także m.in. na głównych skrzyżowaniach w Centrum, na moście Poniatowskiego i Łazienkowskim, rondzie de Gaulle'a, na rondzie Wiatraczna, na ul. Puławskiej, na al. KEN, na rondzie Wolnego Tybetu, na ul. Modlińskiej oraz na rondzie Waszyngtona i placu Zawiszy.

Inna grupa protestujących blokuje ruch na odcinku ul. Niemcewicza, a kolejna - ul. Puławską na wysokości ul. Narbutta. Protestujący zablokowali ponadto we wszystkie strony skrzyżowanie na rogu ulicy Targowej i al. "Solidarności" na Pradze, a także rondo Hallera. Kolejna grupa protestujących blokuje al. Komisji Edukacji Narodowej na Ursynowie.

Ruch stoi też w rejonie ronda na placu Wilsona, gdzie w okolicy domu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na Żoliborzu protesty odbywają się od kilku dni. Nieprzejezdna jest m.in. ulica Słowackiego.
Stoją nie tylko samochody, ale też autobusy i tramwaje.

Ok. godz. 18 większość protestujących skierowała się w stronę placu Trzech Krzyży. Alejami Ujazdowskimi udają się pod siedzibę TK przy al. Szucha.

W miejscach blokad są funkcjonariusze Policji. Grupka policjantów pod kościołem na placu Trzech Krzyży wylegitymowała osoby, które twierdziły, że bronią dostępu do kościoła.

Blokowane są ulice w wielu miejscach w Warszawie, w tym na Żoliborzu, Mokotowie, na Pradze i na Ursynowie. Zablokowano też przejazd na Moście Łazienkowskim. Tam również na asfalt rozlano czerwoną farbę i rozpostarto transparent z napisem "Wściekłe Polki". Blokada jest także przy rondzie Dmowskiego. "To już mój trzeci protest od wyroku. Uważam, że aborcja powinna być sprawą kobiety. Dlatego dziś tutaj jestem i będę przychodzić do skutku" - powiedziała PAP Justyna, która na blokadę przyjechała samochodem.

Ok. godz. 18 większość protestujących skierowała się w stronę placu Trzech Krzyży.

Pod TK przed godz. godz. 19 zgromadziło się tysiące osób i kilkadziesiąt samochodów, w tym taksówek. Biorący udział w proteście przeciwko wyrokowi TK w sprawie aborcji wznoszą okrzyki: "Myślę, czuję, decyduję", "Wyp...", czy "J... PiS". Niosą ze sobą transparenty z różnymi hasłami, m.in. "Moje ciało, mój wybór", "Rząd nie ciąża - da się usunąć", "To jest wojna" i "Polska jest kobietą".

Spod TK część protestujących ruszyła na plac Trzech Krzyży, a część w okolice Mostu Łazienkowskiego, gdzie wcześniej rozlano symbolizującą krew czerwoną farbę i rozłożono transparent z napisem "Wściekłe Polki".

Z kolei na placu grupka zebranych osób zablokowała dostęp do Kościoła pw. św. Aleksandra. Zgromadzeni tam odmawiali modlitwy i odśpiewali Rotę. Naprzeciwko nich ustawili się uczestnicy protestu, którzy odśpiewali hymn i wznosili okrzyki: "Na kolana", "To jest wojna" i "J... kler". Pomiędzy nimi stoją funkcjonariusze. Na miejscu poza policją były dwie karetki. Ratownicy powiedzieli PAP, że jak dotąd nie było potrzeby udzielania komuś pomocy. Część uczestników protestu próbowała dostać się przed siedzibę PiS przy ul. Nowogrodzkiej, jednak dostęp do okolic budynku partii został zablokowany przez policyjne vany na odcinku od ul. Raszyńskiej do pl. Starynkiewicza.

W miejscach blokad są funkcjonariusze Policji. Grupka policjantów pod kościołem na placu Trzech Krzyży wylegitymowała osoby, które twierdziły, że bronią dostępu do kościoła.

Blokowane są ulice w wielu miejscach w Warszawie, w tym na Żoliborzu, Mokotowie, na Pradze i na Ursynowie. Zablokowano też przejazd na Moście Łazienkowskim. Tam również na asfalt rozlano czerwoną farbę i rozpostarto transparent z napisem "Wściekłe Polki". Blokada jest także przy rondzie Dmowskiego. "To już mój trzeci protest od wyroku. Uważam, że aborcja powinna być sprawą kobiety. Dlatego dziś tutaj jestem i będę przychodzić do skutku" - powiedziała PAP Justyna, która na blokadę przyjechała samochodem. Część protestujących z ronda de Gaulle'a udaje się w stronę Trybunału Konstytucyjnego.

Blokady trwają też w innych podwarszawskich miastach, m.in. w Markach, w Nowym Dworze Mazowieckim, czy w Konstancinie-Jeziornie. Uczestnicy manifestacji mają ze sobą transparenty z hasłami: "Nie macie sumienia zmuszać na do rodzenia", "Wyp..." czy "Maryja nie miała wyboru, ale ja nie jestem Maryją". Wznoszą okrzyki m.in.: "Myślę, czuję, decyduję"

Strajk Kobiet w ŚRODĘ - 28 października 2020 r. – Włoski Strajk Kobiet

Protest będzie odbywał się pod hasłem „Nie idziemy do pracy”. Kobiety mają tego dnia brać urlopy na żądanie lub opiekę nad dziećmi. O środowym proteście piszemy więcej TUTAJ >>

Strajk Kobiet w PIĄTEK - 30 października 2020 r. – Na Warszawę!

W piątek kobiety z całej Polski przyjeżdżają do Warszawy na wielki wspólny protest.

Strajk Kobiet. Gdzie protesty poza Warszawą?

Liczne protesty odbywają się także lokalnie, nie tylko w największych miastem. W akcję zaangażowały się aktywnie także mniejsze miejscowości. Lista wydarzeń dostępna jest na FanPage Ogólnopolskiego Strajku Kobiet

W stolicy zablokowane są m.in. Aleje Jerozolimskie i ul. Marszałkowska, kilkuset demonstrantów zablokowało również wszystkie jezdnie ronda Dmowskiego. Trzymają transparenty z hasłami takimi ja: "Piekło kobiet". "Trzeba było nas nie wk...ać!", "To jest wojna", "Strajk kobiet", "Jesteśmy wkur...ne!".

Utrudnienia są także m.in. na głównych skrzyżowaniach w Centrum, na moście Poniatowskiego i Łazienkowskim, rondzie de Gaulle'a, na Rondzie Wiatraczna, na ul. Puławskiej, na al. KEN, na rondzie Wolnego Tybetu, na ul. Modlińskiej oraz na Rondzie Waszyngtona. W woj. mazowieckim blokadę zaplanowano Płocku i zacznie się ona po godz. 17.30. Ma odbyć na Rondzie Wojska Polskiego.

Strajk Kobiet a zakaz gromadzenia się. Co mówią przepisy?

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, rozporządzenie z dnia 23 października 2020 roku zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii ustala 5-osobowy limit uczestników zgromadzenia publicznego. Eksperci zajmujący się prawem konstytucyjnym wskazują jednak wyraźnie, że w drodze rozporządzenia nie jest możliwe uchylenie przepisu Konstytucji, gwarantującego nam prawo do spontanicznego protestu, który wynika wprost z wprost z art. 57 Konstytucji. Taką interpretację przepisów potwierdziło Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich w swoim piątkowym oświadczeniu. W reakcji na kilkukrotne użycie gazu pieprzowego przez policjantów wobec protestujących, RPO przypomniał, że „pojedyncze niepokojowe, nawet agresywne, zachowania uczestników zgromadzenia nie mogą prowadzić do pociągania do odpowiedzialności zbiorowej i do szerokiego użycia środków przymusu bezpośredniego, czy rozwiązania zgromadzenia”.