statystyki

Bitwa Zełenskiego o samorządy. Oto jak Ukraińcy wybierali władze lokalne

autor: Piotr Pogorzelski26.10.2020, 07:46; Aktualizacja: 26.10.2020, 07:47
Wyborcy dostawali prezenty, np. kaszę gryczaną, maski czy rękawiczki

Wyborcy dostawali prezenty, np. kaszę gryczaną, maski czy rękawiczkiźródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: SERGEY DOLZHENKO

Głosowanie domyka ważny etap decentralizacji państwa, rozpoczętej po rewolucji w 2014 r. Dzięki niej miejscowe budżety są coraz większe, więc i możliwości samorządów wzrosły.

Do rad wiejskich, rejonowych, miejskich i obwodowych kandydowało 210 tys. osób. Ci z miejscowości powyżej 10 tys. mieszkańców mogli startować jedynie z ramienia ugrupowań politycznych, więc wybory nabrały charakteru ogólnokrajowej konkurencji partyjnej.

– Kampania jest prowadzona w formacie ogólnoukraińskim. Do niedawna widzieliśmy programy w stylu: za wszystko dobre przeciwko wszystkiemu złemu, czyli „zielone miasta szczęśliwych ludzi”. Bez konkretów. Dlatego wyborca będzie się orientował na partie ogólnokrajowe i w wielu przypadkach będzie głosował na ślepo – mówi szef Komitetu Wyborców Ukrainy Ołeksij Koszel. Zarazem po raz pierwszy wprowadzono otwarte listy wyborcze, które pozwalają wybrać konkretnego kandydata z danej partii, którego się popiera (podobny model obowiązuje w Polsce).

Radosława Kabaczij, członkini komisji wyborczej w podkijowskiej wsi Hryhoriwka i działaczka pozarządowa cieszy się z takiego rozwiązania. – Ludzie dzięki otwartym listom mogą znaleźć tych, których naprawdę warto poprzeć – mówi. W jej wsi takimi miejscowymi autorytetami byli prawosławny duchowny oraz były wojskowy. Z drugiej strony, jak zwraca uwagę w rozmowie z DGP, wielu wyborców nie wie, jak głosować w nowym systemie. Dodatkowo w zależności od miejscowości wyborca dostawał od dwóch do pięciu kart do głosowania. – Proces wyborczy jest trudny. W naszej wsi dostaje się cztery karty: do rady obwodowej, rejonowej, gromadzkiej i w wyborach mera Obuchowa – podkreśla Kabaczij.


Pozostało 87% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie