statystyki

Bunt przeciw migrantom. W Niemczech chcą zaostrzenia sankcji za konflikt z prawem

autor: Artur Ciechanowicz28.07.2020, 08:00; Aktualizacja: 28.07.2020, 08:12
imigranci

Politycy chcą też przywrócenia obowiązkowej służby wojskowejźródło: ShutterStock

Burmistrzowie trzech miast chcą sankcji wobec przybyszów popadających w konflikt z prawem.

„W każdym średniej wielkości mieście Badenii-Wirtembergii wykształciło się środowisko niezintegrowanych młodych uchodźców, często zajmujących się drobnymi przestępstwami na stacjach kolejowych i w miejscach publicznych. Do wielu z nich nie można już dotrzeć z ofertą integracyjną. Wynika to nie tylko z odniesionych traum i doświadczeń związanych z przemocą, ale też określonej kultury męskości kształtowanej przez pochodzenie” ‒ napisali w ubiegłym tygodniu w liście do premiera Badenii-Wirtembergii burmistrzowie Schwaebisch Gmuend, Tybingi i Schorndorf ‒ Richard Arnold (CDU), Boris Palmer (Zieloni) i Matthias Klopfer (SPD). Pismo jest pesymistyczną diagnozą stanu integracji przybyszy pięć lat po kryzysie migracyjnym. Politycy trzech różnych partii postanowili zabrać głos po tym, jak w ostatnich tygodniach doszło do masowych nocnych burd z udziałem migrantów w Stuttgarcie i Frankfurcie nad Menem. Media głównego nurtu unikały tego aspektu, określając zadymiarzy „imprezowiczami”.

„Zdajemy sobie sprawę, że piętnowanie młodych ludzi jako fanatycznych, grasujących hord cudzoziemców jest tak samo nieproduktywne jak upojony własnym moralizatorstwem pedagogiczny romantyzm. Ukrywanie i tabuizacja kulturowych, społecznych, religijnych i rodzinnych cech miejskich grup stwarzających problemy pomaga jednak w równie małym stopniu, co ideologiczne przywiązanie do (…) uprzedzeń” ‒ zastrzegają Arnold, Palmer i Klopfer, by zaraz stwierdzić wprost: „Do tej pory w debacie pomijany był jeden aspekt: rola uchodźców w pojawieniu się środowiska gotowego do sięgania po przemoc”.

Tak jednoznaczne stawianie sprawy, która dotyczy migrantów, jest nietypowe dla niemieckich polityków sprawujących funkcje publiczne. Szczególnie gdy chodzi o przedstawicieli ugrupowań rządzących w Niemczech ‒ chadeków i socjaldemokratów oraz opozycyjnych Zielonych.


Pozostało 58% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • abcd(2020-07-28 11:50) Zgłoś naruszenie 62

    Nigdy nie pozwalajcie, aby nazywano was rasistami lub ksenofobami! 15% społeczeństwa, 50% morderstw - CHCECIE TAK MIEĆ? To nie jest rasizm - to zwykłe myślenie z troską o przyszłości własnych dzieci. CHCECIE ZOSTAWIĆ IM TAKĄ POLSKĘ? - Nie pozwólcie sobie wmówić, że to jest ksenofobia lub rasizm - macie prawo sami kształtować przyszłość własnego kraju. Po prostu: NIE CHCEMY TAK MIEĆ, taki jest NASZ wybór. Przeczytaj: "Murzyni. Czy czarne jest piękne?"

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie