Dla osób, dla których czytanie z ruchu warg to uzupełnienie języka migowego, nawet zakup lodów może być trudny, ponieważ sprzedawcy noszą maseczki zakrywające prawie połowę twarzy - zauważa agencja Reutera.

„Nie jesteśmy już w stanie czytać z ruchu warg, a to uniemożliwia komunikację” - powiedziała Marie-Florence Devalet z francuskojęzycznej belgijskiej federacji głuchych, dodając, że może to bardzo niepokoić co wrażliwsze osoby.

Belgia, podobnie jak inne kraje europejskie, powoli luzuje ograniczenia mające na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2. Jednak chociaż liczba zachorowań zmniejsza się, to obowiązkowe zakrywanie części twarzy jest nowe dla znacznej części społeczeństwa.

Maseczek chirurgicznych brakuje na całym świecie, a przezroczyste maseczki są jeszcze trudniejsze do znalezienia - podkreśla Reuters. Niektóre są reklamowane w internecie, ale często okazują się plastikowymi przyłbicami i są noszone przez personel medyczny w szpitalach.

W szkole specjalnej Royal Woluwe Institute w Brukseli nauczyciele szyją maseczki, które zawierają przezroczyste, plastikowe okienko do pokazywania ust, co może być szczególnie ważne dla dzieci z autyzmem. Uszycie każdej sztuki zajmuje 30 minut.

Jedna z organizacji charytatywnych w niderlandzkojęzycznym regionie Flandrii w Belgii stworzyła filmy, które uczą, jak robić maski z przezroczystym okienkiem na usta. W przygotowaniu są filmy w języku francuskim i angielskim.

„Nasze dzieci muszą zobaczyć cały (emocjonalny) przekaz, a nie tylko ruchy rękami i język migowy” - powiedziała Wendy Schellemans z Royal Woluwe Institute. „Zrobiliśmy te maski, by mogły widzieć wszystko, co pokazujemy, również nasze emocje”.

Według Światowej Organizacji Zdrowia ponad 5 proc. światowej populacji, czyli 466 mln osób, ma ubytek słuchu. (PAP)