statystyki

Jak być mężem stanu w czasie pandemii? "Najtrudniejsze decyzje podejmowane są teraz" [WYWIAD]

autor: Emilia Świętochowska03.05.2020, 09:00; Aktualizacja: 03.05.2020, 09:10
Kreowanie się na męża stanu może być skuteczne, jeśli zdominujesz narrację. W trakcie obecnego kryzysu na razie wielu przywódcom się to udaje

Kreowanie się na męża stanu może być skuteczne, jeśli zdominujesz narrację. W trakcie obecnego kryzysu na razie wielu przywódcom się to udajeźródło: ShutterStock

Jeśli lockdown zostanie poluzowany za wcześnie lub nadmiernie, to każda ofiara pójdzie na konto przywódców - mówi Paul ‘t Hart, profesor administracji publicznej na Uniwersytecie w Utrechcie.

Paul ‘t Hart profesor administracji publicznej na Uniwersytecie w Utrechcie. Jeden z dziekanów Holenderskiej Szkoły Administracji Publicznej (NSOB) w Hadze. Specjalizuje się w problematyce przywództwa politycznego i zarządzania kryzysowego. Autor i współautor wielu książek, m.in. „The Oxford Handbook of Political Leadership”, „Understanding Public Leadership” i „The Politics of Crisis Management: Public Leadership Under Pressure”

Czy któryś z przywódców politycznych zaskoczył pana tym, jak zawiaduje trwającym kryzysem?

Nieszczególnie. Przynajmniej na razie. Ten kryzys wyjaskrawia po prostu to, co na temat przywódców i ich stylu zarządzania mogliśmy zaobserwować wcześniej. Donald Trump jeszcze bardziej lekceważąco niż zwykle podchodzi do faktów i dowodów. Zrzuca odpowiedzialność za to, czego nie jest w stanie kontrolować, na wszystkich wokół albo obwinia inne kraje. Kanclerz Niemiec Angela Merkel, premier Holandii Mark Rutte czy Szwecji – Stefan Löfven, którzy z natury są politykami nastawionymi na konsensus i unikanie konfliktów, teraz zgodnie z oczekiwaniami próbują zbudować wokół swoich strategii jak najszersze porozumienie. Nie widzę nikogo, kto by przeszedł jakąś transformację.

Ale w sondażach jedni zyskują bardziej niż inni?

Tak, niektórzy przywódcy, choć muszą podejmować trudne decyzje, radzą sobie z zarządzaniem kryzysem tak dobrze, że powiększają swój kapitał polityczny. Merkel wróciła wręcz ze świata zmarłych. Nie byłbym zaskoczony, gdyby za jakiś czas pojawiły się apele, by pozostała dłużej na stanowisku kanclerza. Premier Nowej Zelandii Jacinda Ardern po raz kolejny doskonale zdaje egzamin jako liderka, świetnie sprawdza się zwłaszcza w komunikacji. Udowodniła już, że jest znakomitym przywódcą w ciężkim okresie po zeszłorocznych zamachach terrorystycznych w Christchurch.

Co sprawia, że jest tak dobrą liderką na czas kryzysu?

Bardziej niż którykolwiek inny przywódca, którego obserwowałem przez długie lata swojej kariery akademickiej, potrafi łączyć głęboką empatię i ciepło z postawą zdecydowanego męża stanu dokonującego trudnych wyborów. W zależności od okoliczności umie niezwykle zręcznie nawigować między stylami poważnego, szacownego polityka i dziewczyny z sąsiedztwa. I robi to wszystko z wielką autentycznością, niemal bez wysiłku. W czasie pandemii komunikuje się ze społeczeństwem nie tylko na oficjalnych konferencjach prasowych, lecz potrafi też chwycić za telefon i nagrać spontaniczną wiadomość do ludzi, siedząc na kanapie i trzymając swoje malutkie dziecko. Albo wziąć udział w wideokonferencji i cierpliwie odpowiadać na pytania zwykłych Nowozelandczyków. Ma w sobie niezwykłą sumienność i szczerość. Mimo że fizycznie nie może być z ludźmi, umie znaleźć sposoby, aby pokazać, że jest jedną z nich. Nikt w ostatnich tygodniach nie był w tym tak skuteczny jak ona. Nawet krytykom pani premier trudno cynicznie podejść do jej motywacji i powiedzieć „Jest po prostu politykiem żebrzącym o głosy wyborców”. Wielu innych przywódców nie byłoby odpornych na taki zarzut.

Styl Angeli Merkel chyba nie mógłby się bardziej różnić od Ardern?


Pozostało jeszcze 74% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020

Reklama

Komentarze (3)

  • Dziadek wnuków(2020-05-03 14:25) Zgłoś naruszenie 42

    Niestety , w naszym domu jakim jest Polska najlepiej być mężem ... Agaty !! Decyzyjności nikt nie wymaga , bo w kuchni rządzi pierwsza dama - ja określę pierwsza obywatelka - a krajem zarządza poprzez nakazy i polecenia chromy starzec z Nowogrodzkiej. Może to i lepiej, bo kto wie czym zakończyłoby się panowanie PAD-a ... pandemia ogarnęłaby pół narodu , utrata suwerenności , wojna domowa - czort wie ! Polska jako państwo strukturalne niezdolna jest do poradzenia sobie z nadchodzącym wyzwaniem. Nam potrzeba roztropnych i mądrych a nie łasych na różne przywileje jak darmowe przeloty, przewożenie luksusowymi autami na narty, przypinanie sobie medali, ale nade wszystko szczególnie łasych na nie swoje pieniądze !!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • dzwon ze spiżu(2020-05-03 18:00) Zgłoś naruszenie 31

    Rzeczywisty mąż stanu to niejaki Patryk Jaki autorytet dzieł wszelakich.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie