Koronawirus w Wielkiej Brytanii: Liczba osób zakażonych wzrosła do 1950

17.03.2020, 17:30; Aktualizacja: 17.03.2020, 17:30
Liczba potwierdzonych przypadków koronawirusa w Wielkiej Brytanii wzrosła w ciągu ostatniej doby o 26 proc. z 1543 do 1950 - podało we wtorek ministerstwo zdrowia. Jak dotychczas zmarło z tego powodu 56 osób. Doradca rządu dopuszcza możliwość śmierci 20 tys. ludzi.

Liczba potwierdzonych przypadków koronawirusa w Wielkiej Brytanii wzrosła w ciągu ostatniej doby o 26 proc. z 1543 do 1950 - podało we wtorek ministerstwo zdrowia. Jak dotychczas zmarło z tego powodu 56 osób. Doradca rządu dopuszcza możliwość śmierci 20 tys. ludzi.źródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: ANDREA FASANI

Liczba potwierdzonych przypadków koronawirusa w Wielkiej Brytanii wzrosła w ciągu ostatniej doby o 26 proc. z 1543 do 1950 - podało we wtorek ministerstwo zdrowia. Jak dotychczas zmarło z tego powodu 56 osób. Doradca rządu dopuszcza możliwość śmierci 20 tys. ludzi.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Reklama

Komentarze (2)

  • najgorzej(2020-03-18 12:03) Zgłoś naruszenie 00

    bedzie w fabrykach najwiecej bedzie zarazen dlatego ze sa tam roznie ludzie z roznych panstw

    Odpowiedz
  • Ewa(2020-03-18 20:35) Zgłoś naruszenie 00

    "Podjęte działania"? Tzn. co konkretnie? Przecież w WB nie ma żadnych odgórnych zakazów, nakazów. Są tylko ZALECENIA które jak wiadomo zależą od dobrej woli bądź nie społeczeństwa. Niczego nie zamknięto, wszystkie sklepy, puby, galerie handlowe, kina itd funkcjonują. Brytyjski rząd konsekwentnie realizuje politykę stawiania na rozwój gospodarczy, zmniejszenia kosztów publicznych poprzez eliminację słabych jednostek, takich które często nie przynoszą dochodu a generują przychody (wymagających leczenia z powodu różnych chorób, starych itd), odmłodzenie społeczeństwa. Wprowadzenie ZALECEŃ a nie reżimu działań jest jedynie przykrywką rządu Borysa Johnsona aby pokazać "ludzką twarz". Głównie pod wpływem nacisków z różnych kręgów, w tym listu otwartego brytyjskich naukowców i WHO. Rząd doskonale wie, że realnie niczego to nie zmieni za to zrobi im dobry PR. Dziwię się tylko, że tyle osób z różnych kręgów uważa ZALECENIA za "zmianę strategii walki rządu brytyjskiego z koronawirusem". p.s. cóż, finalnie Wielka Brytania jeżeli utrzyma tę strategię, wyjdzie na tym jak najlepiej. Jako jeden z nielicznych krajów utrzyma a nawet wzmocni swoją gospodarkę, zmniejszy wydatki a medycznie ta silna większość, która przeżyje, zyska odporność i prawdopodobnie nie zachoruje przy następnym ataku wirusa.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie