statystyki

Wielki powrót kreatywnej księgowości w państwowych finansach [OPINIA]

autor: Marek Chądzyński18.11.2019, 08:54; Aktualizacja: 18.11.2019, 08:54
Marek Chądzyński

Marek Chądzyńskiźródło: DGP
autor zdjęcia: fot. Bartlomiej Molga

Szukając pieniędzy na zrealizowanie już złożonych obietnic, politycy PiS położyli na szali wiarygodność reguły budżetowej, za którą Polska była do tej pory powszechnie chwalona.

Jest 19 października 2016 r. W Sejmie trwa debata nad projektem budżetu na kolejny rok. Na mównicy ówczesny wicepremier i minister finansów Mateusz Morawiecki zachwala plan dochodów i wydatków, podnosząc, że zapisany w nim deficyt należy do jednego z najniższych w ciągu ostatniej dekady. Porównuje go do wyników osiąganych przez poprzedników z PO-PSL, przypomina, że za ich rządów deficyt w finansach publicznych grubo przekraczał 7 proc. PKB, a dziura w budżecie była przykrywana dzięki pożyczkom budżetowym dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Pożyczki nie były wydatkiem, więc formalnie deficytu nie powiększały. Rząd PiS, podkreśla Morawiecki, rezygnuje z używania tego instrumentu.

– Pożyczka dla FUS powoduje, że nie widać tego w deficycie budżetu państwa (...) w sposób sztuczny zaniżony jest poziom deficytu budżetowego według statystyki. My tego zabiegu nie stosujemy, co więcej, zdecydowaliśmy o skierowaniu do umorzenia 39 mld zł z poprzednich pożyczek, czyli niejako tych wszystkich pożyczek, które skumulowały się przez lata działań PO-PSL – podkreślał wicepremier.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie