statystyki

Płace plus głosy. Wszystkie obietnice, jakie PiS złożył podczas konwencji

autor: Bartek Godusławski, Grzegorz Osiecki, Tomasz Żółciak09.09.2019, 07:13; Aktualizacja: 09.09.2019, 07:20
Prezes partii Jarosław Kaczyński podczas konwencji programowej PiS

Prezes partii Jarosław Kaczyński podczas konwencji programowej PiSźródło: PAP
autor zdjęcia: Wojtek Jargiło

PiS chce rozstrzygnąć kampanię wyborczą, obiecując szybki wzrost minimalnej pensji. Ekonomiści wskazują na ryzyko tej operacji.

Rządząca formacja weekendową konwencją pokazała, jak zamierza zaprogramować kolejną kadencję. Główny wniosek? O ile w 2015 r. i przed ostatnimi eurowyborami ciężar finansowy propozycji PiS brał na siebie budżet państwa (np. wypłaty 500 plus), o tyle teraz ciężar ten przesuwany jest na zewnątrz – w kierunku pracodawców (np. wzrost pensji minimalnej) czy eurofunduszy (np. „pełne” dopłaty dla rolników). W efekcie PiS mógł zapowiedzieć wzrost poziomu życia. – Naszym celem jest budowa polskiej wersji państwa dobrobytu. Musimy postawić na wzrost płac i dochodów społeczeństwa – mówił lider PiS Jarosław Kaczyński. Przedstawił też partię jako ostoję konserwatyzmu i polskości. – Rodzinę widzimy tak, jak tutaj – jedna kobieta, jeden mężczyzna w stałym związku oraz ich dzieci – podkreślał. Wystąpienie lidera PiS nie pozostawia też wątpliwości, że kurs na zmiany w wymiarze sprawiedliwości zostanie utrzymany.

Podczas sobotniej konwencji prezes PiS, premier Mateusz Morawiecki i była premier Beata Szydło złożyli wiele obietnic, które mają dać PiS drugą kadencję.

Pracownicy – do nich adresowana jest podwyżka płacy minimalnej. W sensie politycznym to ma być pomysł na miarę 500 plus w tamtej kampanii. W przyszłym roku płaca ma wzrosnąć z obecnego poziomu 2250 zł do 2600 zł, ale już pod koniec roku ma urosnąć do 3000 zł. Z kolei pod koniec 2023 r. ma wynieść 4000 zł. Oznacza to podwyżkę do końca 2023 r. o 77 proc. W poszczególnych latach tempo będzie niższe, najwyższe w okolicach 15 proc. będzie w latach 2020–2021, pod koniec cyklu zbliży się do 10 proc. Oczywiście choć pomysł dotyczy osób o najniższych wynagrodzeniach, będzie miał wpływ na pozostałe płace. Na co liczy PiS oprócz wdzięczności przy urnach? Po pierwsze, że napędzi to wzrost płac i konsumpcję, co przełoży się na gospodarkę i osłabi spowolnienie. Kolejna rachuba, że wyższe płace przyspieszą transformację gospodarki w kierunku wysokich technologii, robotyki i automatyzacji. W tle jest szybsze doganianie Europy i poziomu życia jej mieszkańców.

Ekonomiści podkreślają ryzyko. Forsowny wzrost płac może się odbić na gospodarce. – Ekonomiści nie kwestionują, że jeśli płace rosną, to powinna rosnąć także płaca minimalna. Ale szkodliwe jest nadmierne tempo wzrostu płac, bo jeśli płaca rośnie szybciej niż wydajność, to rujnuje efektywność – mówi Janusz Jankowiak. Jak dodaje, z kolei efekt netto może być korzystny dla budżetu, bo wyższe będą składki i podatki.

– Utrzymanie takiej ścieżki wzrostu płacy minimalnej oznaczałoby, że w 2024 r. stanowiłaby ona poziom ponad 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia. To dużo. To trochę kiełbasa wyborcza, a nie przemyślenie, jakie funkcje ma spełniać pensja minimalna. Za taką podwyżką może iść ucieczka do szarej strefy – mówi Piotr Lewandowski z Instytutu Badań Strukturalnych. Na argumenty o ewentualnym ryzyku słyszymy z PiS, że firmy mają na kontach około 280 mld zł i tempo podwyżek nie będzie dla nich zbyt forsowne. Wreszcie, że wymusi to legalizację płac, bo w wielu firmach pracownicy zatrudniani są za minimalną płacę, a resztę płaci się pod stołem.


Pozostało 73% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • utylizowac(2019-09-09 08:55) Zgłoś naruszenie 33

    to postkomunista z rodziny komunistycznej do 3 pokolen wstecz mowi ze walczy z postkomuna sci---rwo jedne i nic wiecej

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie