statystyki

Ceny prądu wzrosną? Gawin: Nie powiem, że nie będzie podwyżek

autor: Karolina Baca-Pogorzelska02.09.2019, 08:26; Aktualizacja: 02.09.2019, 08:27
- Do końca roku najważniejsze jest uporządkowanie sytuacji na rynku energii elektrycznej, w tym sprawy taryf, jesienne aukcje dla OZE i umowa umożliwiająca operatorstwo na Jamale - mówi  Rafał Gawin, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

- Do końca roku najważniejsze jest uporządkowanie sytuacji na rynku energii elektrycznej, w tym sprawy taryf, jesienne aukcje dla OZE i umowa umożliwiająca operatorstwo na Jamale - mówi Rafał Gawin, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.źródło: ShutterStock

- Do końca roku najważniejsze jest uporządkowanie sytuacji na rynku energii elektrycznej, w tym sprawy taryf, jesienne aukcje dla OZE i umowa umożliwiająca operatorstwo na Jamale - mówi  Rafał Gawin, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Czego się pan spodziewa po wnioskach taryfowych na 2020 r.? Bo to, że będzie drożej, chyba już wiemy, choćby dlatego, że drastycznie podrożały prawa do emisji CO2.

Czekamy na wnioski taryfowe i wtedy będziemy wiedzieli, czego się spodziewać. Pewnie będziemy mówić o wzroście cen energii elektrycznej, bo regulacja ustawowa zamroziła część cen detalicznych na ten rok. Pewnym wyznacznikiem jest rynek hurtowy. Natomiast taryfy, które zatwierdzamy, to regulacja kosztowa. Nie opiera się ona wyłącznie na bieżących cenach z rynku, ale i kosztach przedsiębiorstw. A one kontraktują się nie tylko na giełdzie, ale i w umowach bilateralnych. Moim zadaniem jest uwzględnianie uzasadnionych kosztów i to będę robił. Ale teraz zasadniczym problemem jest nie cena, lecz brak ofert na sprzedaż energii elektrycznej, przez co niektórzy odbiorcy trafiają na znacznie droższego sprzedawcę rezerwowego.

Paraliż rynku?

Niepewność regulacji, które dopiero miesiąc temu ostatecznie się wyklarowały, spowodowała taką sytuację. Spodziewamy się, że po publikacji wskaźników dla rekompensat to się skończy. Wtedy będzie można lepiej przewidzieć, czego spodziewać się w przyszłym roku.

Nie może pan powiedzieć odbiorcom indywidualnym: spokojnie, podwyżek nie będzie?

Nie mogę. Byłbym bardzo nieodpowiedzialny.

Spodziewa się pan ustawowego zamrażania cen na 2020 r.?

Ani poprzedni prezes URE, ani ja nie mamy na to wpływu. Według mnie nie powinno być to kontynuowane. Tego typu ingerencja zawsze ma złe konsekwencje dla funkcjonowania rynku.

A co z taryfami na gaz i ciepło?

To też regulacja kosztowa. Giełda gazu jest dobrym wyznacznikiem cen, które spadły o kilkadziesiąt złotych od początku roku. Ale pytanie jest o koszt przedsiębiorstwa i moment kontraktowania. Ciepłownictwo ma podobną bazę kosztową co elektroenergetyka, w tym koszty emisji CO2. Każdych potrzeb słuchamy. Wnioski o korektę taryf ciepła już są, ale nie więcej niż w poprzednich latach. Uwzględniamy je, gdy są uzasadnione.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie