statystyki

Zaremba: Batalia o Holendra była darem dla Morawieckiego [OPINIA]

autor: Piotr Zaremba08.07.2019, 07:53; Aktualizacja: 08.07.2019, 07:54
Piotr Zaremba, fot. Darek Golik

Piotr Zaremba, fot. Darek Golikźródło: Dziennik Gazeta Prawna/Inne
autor zdjęcia: Darek Golik

Naprawdę to, co zrobił w Brukseli, to jest tak – ja lubię lekkoatletykę – jakby skoczył dziewięć metrów w dal z plecakiem kamieni na plecach. Zrobił coś, co wydawało się niemożliwe, a okazało się możliwe” – usłyszał premier Mateusz Morawiecki od Jarosława Kaczyńskiego na konwencji programowej Zjednoczonej Prawicy w Katowicach. Jednym brukselskim szczytem Morawiecki chyba wywalczył sobie premierostwo na następną kadencję.

Dla Kaczyńskiego wojna o to, aby szefem Komisji Europejskiej nie był holenderski socjalista Frans Timmermans, była wojną o wszystko. Można to uznać za myślenie magiczne, bo jakakolwiek Komisja zdominowana przez chadecję, socjalistów i liberałów nie pokocha polskiej prawicy. A Niemka jako kandydatka marzeń wymaga od pisowskiej propagandy piruetów.

Ale i dla prezesa, i dla jego wyborców polityk z Holandii stał się personifikacją tego, co najbardziej wrogie. Kaczyński szukał symbolicznego pokazania, że nie można bezkarnie atakować polskiego rządu. Z drugiej strony zwierzał się najbliższym z obaw, że przy Timmermansie na czele unijnej biurokracji część jego obozu będzie szukała nieustannej satysfakcji z potyczek z Unią. Teraz łatwiej o jakieś odprężenie.


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie