Za uporczywe nękanie lokatorów poznańskich kamienic pod koniec kwietnia ub. roku Sąd Rejonowy w Poznaniu skazał Piotra Ś. na dwa lata więzienia, Pawła Ż. na rok, a Adriana W. na 10 miesięcy. Nakazał także oskarżonym solidarną zapłatę 10 tys. zł zadośćuczynienia każdemu z pokrzywdzonych. Sędzia Magdalena Adamiec, uzasadniając wyrok, podkreśliła, że działania oskarżonych w ocenie sądu były "barbarzyńskie" i "oskarżeni zmienili życie lokatorów w piekło".

Apelację od wyroku złożyli obrońcy oskarżonych, domagając się m.in. uniewinnienia bądź uchylenia orzeczenia i skierowania sprawy do ponownego rozpatrzenia przez sąd pierwszej instancji.

We wtorek poznański Sąd Okręgowy, jako sąd II instancji, utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji w odniesieniu do wysokości kar dla Piotra Ś., Pawła Ż. i Adriana W. Orzeczenie Sądu Okręgowego jest prawomocne.

Proces w sprawie nękania lokatorów toczył się przed poznańskim sądem rejonowym niemal pięć lat. Prokuratura zarzucała Piotrowi Ś. i Pawłowi Ż., że w 2012 roku w budynku przy ul. Stolarskiej pod pozorem przeprowadzenia prac ogólnobudowlanych odłączali mieszkańcom prąd i wodę, przewiercali stropy i celowo zalewali mieszkania.

Według śledczych, mężczyźni mieli ponadto nękać mieszkańców poprzez m.in. wywieszanie wstęg pogrzebowych, rozrzucanie robactwa i podrzucanie padliny, blokowanie ciągów komunikacyjnych, obrzucanie inwektywami, dzwonienie do drzwi o różnych porach dnia i nocy czy rzucanie petard.

Ustawa frankowa zbliża się wielkimi krokami

W toku śledztwa i w trakcie procesu oskarżeni nie przyznawali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw. Twierdzili, że "działali w granicach prawa". Za zarzucane im przestępstwa groziło im do trzech lat więzienia.