Dlaczego Brexit?

W czerwcu 2016 roku w Wielkiej Brytanii przeprowadzono referendum. Brytyjczykom zadano pytanie: „Czy Wielka Brytania powinna pozostać członkiem Unii Europejskiej czy opuścić Unię Europejską?". Prawie 52 proc. obywateli opowiedziało się za wyjściem z UE.
29 marca 2017 roku brytyjski rząd powiadomił Radę Europejską o zamiarze wystąpienia z Wspólnoty. Tego samego dnia Wielka Brytania rozpoczęła procedurę wyjścia z UE, przewidzianą w art. 50 Traktatu o Unii Europejskiej. Na mocy art. 50 negocjacje w sprawie Brexitu mogą potrwać nie więcej niż dwa lata, a to znaczy, że Wielka Brytania powinna opuścić UE 29 marca 2019 roku o godzinie 23:00 czasu brytyjskiego. Tak stanie się faktem tzw. brexit (skrót od „British” i „exit”), jak potocznie mówi się o potoczna wyjściu Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej.

Jak rozstać się z Unią Europejską?

Art. 50 Traktatu Unii Europejskiej opisuje procedurę wyjścia państwa ze Wspólnoty. Przewiduje on, że każde państwo członkowskie może, zgodnie ze swoimi wymogami konstytucyjnymi, podjąć decyzję o wystąpieniu z Unii. Kraj, który chce opuścić UE powinien zawiadomić o tym Radę Europejską. Później Unia Europejska zaczyna negocjacje z państwem występującym. Zawiera umowę, która określa warunki opuszczenia Unii oraz przyszłą współpracę z Wspólnotą. To właśnie umowa jest obecnie kością niezgody pomiędzy Theresą May a parlamentem. Jej zapisy nie satysfakcjonują właściwie nikogo.

Na negocjacje w sprawie wystąpienia przewidziano dwa lata, jednak Rada Europejska wraz z państwem występującym może zadecydować o przedłużeniu tego okresu. Zielone światło dał w przypadku nawet TSUE, ale ani May, ani parlament, ani UE nie chcą o tym słyszeć.

Co orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej?

10 grudnia 2018 roku TSUE orzekł, że Wielka Brytania może jednostronnie wycofać się z decyzji o opuszczeniu Unii Europejskiej, kierując w tej sprawie pismo do Rady Europejskiej. Zgoda państw członkowskich nie jest wymagana. Wycofanie się z decyzji o opuszczeniu jest możliwe w trzech wypadkach:

• do momentu, póki w życie nie wejdzie porozumienie, które reguluje wyjście Wielkiej Brytanii z UE (obecnie Theresa May prowadzi negocjacje);
• do momentu zakończenia dwuletniego okresu przejściowego, tj. do końca 2020 roku;
• jeżeli okres przejściowy zostanie wydłużony, możliwość wycofania się z decyzji o opuszczaniu będzie przedłużona do końca okresu przejściowego.

Artykuł, na mocy którego Wielka Brytania uruchomiła mechanizm wyjścia z Unii Europejskiej nie przewiduje możliwości wycofania się z tej procedury. Państwo, które już opuściło Unię, może jedynie ubiegać się o ponowne przyjęcie do Wspólnoty.

Okres przejściowy – co to i na jak długo?

Okres przejściowy to czas, w którym Wielka Brytania powinna wdrożyć nowe przepisy do swego ustawodawstwa. Będzie on trwał od 29 marca 2019 roku do 31 grudnia 2020 roku. Okres przejściowy może zostać jednokrotnie przedłużony na okres od jednego roku do dwóch lat, tj. do końca 2021 albo do końca 2022 roku.

W tym okresie UE będzie traktować Wielką Brytanię jako państwo członkowskie. Będzie obowiązywać swobodny przepływ osób, jednak rząd brytyjski nie będzie miał swoich przedstawicieli w instytucjach unijnych oraz nie będzie brał udziału w procesach decyzyjnych UE. Wielka Brytania będzie mogła zawierać nowe umowy handlowe, ale będą oni mogli wejść w życie po zakończeniu okresu przejściowego.

Dlaczego backstop to węzeł gordyjski Brexitu

Backstop to zabezpieczenie, które ma pozwolić na uniknięcie powstania twardej granicy między Irlandią a Irlandią Północną.

Początkowo backstop miał dotyczyć tylko Irlandii Północnej. Komisja Europejska wystąpiła z propozycją o utrzymaniu Irlandii Północnej w unii celnej i wspólnym rynku. Oznaczałoby to, że Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej zostałoby podzielone regularną granicą. Unia celna powstałaby między Irlandią Północna a Walią, Anglią i Szkocją.

Backstop zaproponowany przez Unię Europejską nie zadowolił brytyjskiej premier. Takie rozwiązanie mogłoby być powodem do kolejnego referendum na Wyspach w sprawie oderwania Irlandii Północnej od Wielkiej Brytanii i włączenia jej do Irlandii. Innymi słowy byłby to rozpadu Zjednoczonego Królestwa. Theresa May kategorycznie wykluczyła propozycję UE i walczy o renegocjację w sprawie umowy wyjściowej.

Jedno z niewielu możliwych rozwiązań tej sytuacji - tymczasowe pozostanie Wielkiej Brytanii wraz z Irlandią Północną w unii celnej z Unią Europejską. Takie „tymczasowe pozostanie” jest możliwe tylko w okresie przejściowym, czyli najwcześniej do końca 2020 roku i najpóźniej do końca 2022 roku (jeżeli czas wdrożenia nowych przepisów nie zostanie przedłużony na okres dwóch lat). Gdy jednak nie uda się znaleźć alternatywnego rozwiązania, między Irlandią a Irlandią Północną ponownie powstanie twarda granica. Podobny finał Brexitu może spowodować powrót do konfliktu między dwoma Irlandiami sprzed 30 lat.