statystyki

Rada nadzorcza Pekao pyta o wieżowiec PiS

autor: Bartek Godusławski, Łw05.02.2019, 07:03; Aktualizacja: 05.02.2019, 08:02
Pekao po publikacji informacji o inwestycji Srebrnej tłumaczy, jak wygląda proces decyzyjny przy takich projektach. Zapewnia też, że nie ma nic nadzwyczajnego w wizycie prezesa u inwestorów. Podkreśla, że nie udzielił 300 mln euro kredytu pod budowę wieżowca.

Pekao po publikacji informacji o inwestycji Srebrnej tłumaczy, jak wygląda proces decyzyjny przy takich projektach. Zapewnia też, że nie ma nic nadzwyczajnego w wizycie prezesa u inwestorów. Podkreśla, że nie udzielił 300 mln euro kredytu pod budowę wieżowca.źródło: ShutterStock

Bank broni się przed medialnymi informacjami i podkreśla, że jego podejście do potencjalnej inwestycji było standardowe . Udziałowcy chcą poznać szczegóły.

Ubiegłego tygodnia Michał Krupiński, prezes Banku Pekao, do udanych nie zaliczy. Wtedy to pojawiła się informacja, że rynkowy konkurent Santander, dzięki przejęciu biznesu Deutsche Bank w Polsce, wyprzedził go i wskoczył na drugą pozycję rankingu banków pod względem wielkości aktywów. Spokojny sen dodatkowo zmąciły publikacje „Gazety Wyborczej” z nagraniami prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Ten w siedzibie PiS omawiał deweloperską inwestycję m.in. ze swoim kuzynem i austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, który w imieniu powiązanej z politykami PiS spółki Srebrna miał wybudować wieżowiec. Finansowania upatrywano w kontrolowanym pośrednio przez państwo Banku Pekao.

Według „GW” w 2018 r. Krupiński co najmniej raz uczestniczył w spotkaniu w centrali PiS z udziałem Kaczyńskiego i Birgfellnera. A biznesmen co najmniej dwukrotnie rozmawiał z prezesem Banku Pekao.

– Rada nadzorcza zwróciła się do banku z pytaniami w sprawie finansowania inwestycji – mówi nasz informator zbliżony do banku i zwraca uwagę, że zainteresowanie tematem ewentualnego przyznania kredytu pod projekt Srebrnej wyrazili obaj akcjonariusze, którzy w 2017 r. przeprowadzili proces odkupienia Banku Pekao. Chodzi o kontrolowanego przez państwo ubezpieczyciela PZU i Polski Fundusz Rozwoju. Michał Krupiński, nim trafił do bankowości, kierował ubezpieczycielem. Drugim kupującym kieruje Paweł Borys, jeden z najbliższych współpracowników premiera Morawieckiego.

– PZU jako akcjonariusz nie może komentować posiedzeń rady nadzorczej Pekao – odpowiedziało nam biuro prasowe. W tym samym tonie utrzymany jest przekaz z PFR. Bank nie odniósł się do naszych pytań.


Pozostało 73% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie