Po odrzuceniu we wtorek przez Izbę Gmin porozumienia w sprawie brexitu w kształcie wynegocjowanym przez rząd May i stronę unijną ustępstwa są konieczne - przekonywał Major, premier z ramienia Partii Konserwatywnej w latach 1990-1997, w rozmowie z radiem BBC.

"To porozumienie jest martwe i szczerze mówiąc nie wydaje mi się, by majstrowanie przy nim miało tu coś zmienić" - ocenił polityk, który przed referendum w sprawie brexitu w 2016 roku opowiedział się za pozostaniem kraju w Unii Europejskiej.

"Jeśli opuścimy (UE) w chaosie i bez porozumienia, będzie to najgorszy z możliwych scenariuszy" - wskazał. Aby tego uniknąć, May powinna jego zdaniem porozmawiać z tymi posłami swojej partii, którzy gotowi są zaakceptować bezumowny brexit, i pójść na ustępstwa w kluczowych aspektach negocjacji.

May wykluczyła możliwość pozostania Wielkiej Brytanii we wspólnym rynku, argumentując, że w takim wariancie kraj nie mógłby kontrolować imigracji z krajów Wspólnoty. Odrzuca również pomysł pozostania kraju w unii celnej z UE.

Zdaniem Majora jeśli premier nie jest w stanie pójść na kompromis, powinna pozwolić, by parlament spróbował znaleźć sposób na przezwyciężenie obecnych podziałów. Ocenił, że "są sygnały świadczące o tym, że parlament mógłby osiągnąć konsensus".

Jeśli i to zawiedzie, w Wielkiej Brytanii powinno odbyć się drugie referendum w sprawie członkostwa kraju w UE - dodał. W jego ocenie na razie rozsądne byłoby przełożenie terminu brexitu, który według obowiązującego harmonogramu powinien nastąpić 29 marca.

W poniedziałek May ma w parlamencie wyjaśnić, jakie zamierza podjąć dalsze działania w sprawie brexitu.

Wśród możliwych scenariuszy wyjścia z impasu są m.in.: powtórzenie głosowania w parlamencie po uzyskaniu dalszych zapewnień politycznych ze strony UE, przedłużenie procedury wyjścia ze Wspólnoty na mocy art. 50 traktatu, wyjście z UE bez umowy, organizacja drugiego referendum lub rozpisanie przedterminowych wyborów parlamentarnych.