statystyki

Dariusz Lipiński: Nie zostanę onkocelebrytą. Boję się epatować uzdrowieniem

autor: Robert Mazurek10.08.2018, 08:14; Aktualizacja: 10.08.2018, 12:32
Dariusz Lipinski Fot. Darek Golik

Dariusz Lipinski Fot. Darek Golikźródło: Dziennik Gazeta Prawna
autor zdjęcia: Darek Golik

- Nie zostanę onkocelebrytą. Rowerem, bieganiem, książką chciałbym ludziom powiedzieć: słuchajcie, życie się nie kończy w żadnym wieku i żadna medyczna diagnoza to nie wyrok - mówi Dariusz Lipiński, były poseł PO.

Pana nie ma prawa tu być.

No tak, rak trzustki to wyrok.

Nie znam nikogo, kto by przeżył.

A ja od 11 lat żyję, a jeszcze w tym czasie znaleziono mi przerzut na wątrobę…

Trzustka i wątroba w jednym?! Brzmi jak wygrana w nowotworowe „oczko”, a pan kpi sobie ze śmierci i zasuwa rowerem przez pół Europy, pisze książki i planuje: może teraz do Kapsztadu, a może do Damaszku?

Nie, to brzmi jak przechwałki, a ja przecież znam wielu ludzi w moim wieku dużo bardziej wysportowanych, w biegach z nimi zdecydowanie przegrywam.

A oni mają trzustkę?

Nie pytałem, ale pewnie mają.

No widzi pan.

Zgoda, ale wyczynowcem nie jestem.

Zostanie pan jedną z twarzy kampanii antyrakowej?

Jeśli mnie ktoś poprosi, pewnie się zgodzę, ale nie chcę stać się onkocelebrytą. Tym rowerem, bieganiem, książką chciałbym ludziom powiedzieć: słuchajcie, życie się nie kończy w żadnym wieku i żadna medyczna diagnoza to nie wyrok. Walczcie i żyjcie do końca.

Panu się udało.


Pozostało 91% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie