statystyki

Kibice Kubicy czekają na cud

autor: Karolina Baca-Pogorzelska04.05.2018, 07:07; Aktualizacja: 04.05.2018, 09:47
Polacy, kibice

Polacy, kibiceźródło: ShutterStock

Marta, Daniela, Przemek i Adam – połączyło ich 60 mkw. flagi. Sektorówka ze zdjęciami fanów Roberta Kubicy to ich wspólne dzieło. Nam opowiadają, na czym polega prawdziwe „kubicowanie”

Gdy pojawiła się wiadomość, że polski kierowca wraca do Formuły 1, internet został zalany przez hasztag #SupportKubica. Na ten moment kibice czekali sześć lat. Po koszmarnym wypadku podczas Ronde di Andora w Ligurii w lutym 2011 r. zagrożone było życie Kubicy, groziła mu amputacja prawej ręki. Po tych wydarzeniach oglądalność Formuły 1 w Polsce dramatycznie spadła, a wielu kibiców przerzuciło się na śledzenie walki Roberta o powrót do zdrowia, sprawności i sportu, bez którego nie wyobraża sobie życia mimo wielu wypadków, jakie miał w karierze.

Oni wierzyli jednak, że na rajdowym mistrzostwie świata się nie skończy. Robert bez F1 nie może żyć. A Marta Witecka z Sosnowca, Daniela Grabowska z Warszawy, Adam Figiel z Krakowa i Przemysław Ćwiertnia z Andrychowa nie mogą żyć bez Kubicy, choć nie wszyscy zarazili się pasją do tego sportu właśnie dzięki niemu.

Dziura w sercu

- Pierwsza była oczywiście F1. Zostałam zarażona jeszcze w domu rodzinnym jako 10-latka. Z wypiekami na twarzy śledziłam wyścigi u sąsiada na satelitce razem z tatą. Strasznie mnie wciągnęło – przyznaje Marta Witecka. I wtedy nadszedł 1 maja 1994 r. – dzień, którego Marta nigdy nie zapomni.


Pozostało jeszcze 91% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie