PO domaga się dymisji wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Jarosława Zielińskiego, a także powołania komisji śledczej w związku z zatrzymaniem i śmiercią 25-letniego Igora Stachowiaka na komisariacie policji we Wrocławiu. PO oczekuje również "pełnej informacji" ze strony szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka dotyczącej tej tragicznej historii" oraz oczekuje informacji na najbliższym posiedzeniu Sejmu.

W niedzielę w TVN24 wiceszef MON Michał Dworczyk był pytany, czy rok czasu to za mało na wyjaśnienie kwestii zatrzymania i śmierci 25-letniego Igora  na komisariacie policji we Wrocławiu, odpowiedział: "absolutnie nie". "To właśnie świadczy o patologii. Jeżeli te fakty się potwierdzą, to jestem przekonany, że wszyscy winni zostaną surowo ukarani" - zaznaczył.

"Właśnie na tym polega różnica między rządem PiS a PO, że my od razu podejmujemy działania" - podkreślił Dworczyk. "Jedno jest pewne, tego rodzaju sytuacje nie mogą się zdarzać" - zadeklarował.

Dworczyk pytany był także o postulat PO, która domaga się dymisji wiceministra Zielińskiego w związku z zatrzymaniem i śmiercią 25-letniego Igora Stachowiaka

"Z przykrością widzę, że Platforma nawet tak dramatyczne sytuacje chce wykorzystywać do politycznego teatru" - ocenił wiceminister. "Jedno jest pewne, ta sprawa musi zostać wyjaśniona. Zależy nam na tym i doprowadzimy do jej wyjaśnienia, natomiast cynizmem jest wykorzystywanie takiego dramatu" - oświadczył Dworczyk.

Również rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński podkreślił, że "to skandaliczne wydarzenie, które się skończyło tragicznie, które nie powinno mieć miejsca, też nie powinno nam przesłonić obrazu całej polskiej policji i tysięcy funkcjonariuszy codziennie narażających swoje życie dla bezpieczeństwa obywateli".

Jego zdaniem, ważne jest, aby ta sytuacja została wyjaśniona na gruncie prawa, a nie na gruncie polityki.

"Odpowiedzialność polityczna nie wyjaśni tej sprawy, to po pierwsze, najważniejsze jest to, aby prokuratura i policja wyjaśniała tę sprawę" - stwierdził Łapiński. "Jeśli okazuje się, że ta prokuratura, która prowadzi tę sprawę, że ci policjanci, którzy prowadzą wewnętrzne dochodzenia nie dają sobie z tym rady, to trzeba przenieść ten nadzór do Warszawy" - ocenił Łapiński.

"Jeśli nadal są formułowane takie podejrzenia, że śledztwo jest prowadzone źle, to myślę, że tutaj może wkroczyć prokurator generalny" - oświadczył. Zdaniem rzecznika prezydenta, komisja śledcza powołana w tej sprawie będzie "pożywką dla niektórych polityków". "Dzisiaj mamy już pewne obrazy, które wskazują na to, że ta sytuacja ma znamiona nie tylko nadużycia, ale też przestępstwa" - zaznaczył Łapiński.

25-letni Igor Stachowiak został zatrzymany 15 maja 2016 r. na wrocławskim rynku; policja poszukiwała go za oszustwa. Według funkcjonariuszy, mężczyzna był agresywny i dlatego musieli użyć paralizatora. Po przewiezieniu na komisariat S. stracił przytomność i pomimo reanimacji zmarł. Według pierwszej opinii lekarza, przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa.

TVN24 wyemitował w sobotę drastyczne materiały, do których dotarła telewizja, a które zostały zarejestrowane na komisariacie przy ulicy Trzemeskiej we Wrocławiu tuż przed śmiercią Igora Stachowiaka.

W sobotę Komenda Główna Policji wydała oświadczenie w związku z emisją reportażu programu Superwizjer dotyczącego śmierci Igora S. KGP w komunikacie zapewnia, że "Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji wspólnie z Komendantem Głównym Policji, natychmiast po zapoznaniu się z reportażem podjęli decyzję o powołaniu i skierowaniu do Wrocławia specjalnego zespołu kontrolnego, w skład którego wchodzą doświadczeni oficerowie Biura Kontroli i Biura Spraw Wewnętrznych". (PAP)