Premier Donald Tusk powiedział dziś na konferencji prasowej, że dobrze ocenia przyjęty przez Sejm pakiet antykryzysowy. Dodał, że liczy na współpracę ze związkami zawodowymi.
Wczoraj wieczorem Sejm uchwalił dwie ustawy z pakietu antykryzysowego - to zmiany w prawie pracy i ustawie o podatku dochodowym, opracowane przez rząd na podstawie ustaleń pomiędzy związkami zawodowymi i pracodawcami. Sejm przyjął jedynie jedną z ponad dwudziestu poprawek przygotowanych przez związki zawodowe i zgłoszonych przez posłów.
"Praca w Komisji Trójstronnej nie polega na tym, że wychodzące stamtąd propozycje - czy szczególnie propozycje związków zawodowych - muszą być zaakceptowane w 100 proc." - podkreślił szef rządu.
Wyjaśnił, że Komisja jest po to, by "ucierać w niej swoje stanowiska", a na końcu rząd i parlament korzystają z efektów tej pracy. "Nie wyobrażam sobie, aby Solidarność, która wyrastała z takiej potrzeby dialogu, nie rozumiała tej oczywistości. Trzeba rozmawiać, trzeba raczej ustalić wspólne stanowisko, budować kompromis, a nie narzucać drugiej stronie wyłącznie swoje rozwiązania" - powiedział Tusk.
Wcześniej związkowcy z Solidarności zapowiadali, że jeśli w ustawach z pakietu antykryzysowego nie znajdą się proponowane przez związki poprawki, m.in. dotyczące umów na czas określony i elastycznego czasu pracy, to wystąpią z Komisji.
"Jeśli emocje opadną - a sądzę, że opadną - to mam wrażenie, że związkowcy wycofają się z tych zapowiedzi" - powiedział premier.
"Należy poczekać na ocenę przepisów pakietu antykryzysowego"
Szef rządu podkreślił, że należy poczekać na ocenę przepisów pakietu antykryzysowego. Jego zdaniem, mogą być one wykorzystane do rozwiązania sytuacji kryzysowej w Łysych (mazowieckie), gdzie w poniedziałek spłonęły zakłady mięsne.
"Umówmy się na ocenę działania i użyteczności tych przepisów na początek przyszłego tygodnia - nie wykluczam, że po wizycie w Łysych, gdzie pożar wielkiego zakładu spowodował nasilenie zjawisk kryzysowych, na przykład zagrożenie bezrobociem na dużą skalę w całym subregionie. Nie wykluczam, że niektóre z przepisów (pakietu) znajdą zastosowanie zwłaszcza w tej sytuacji. Myślę, że to będzie dobry powód czy pretekst, żeby porozmawiać o praktycznym znaczeniu zapisów z pakietu" - powiedział.
Zapisy pakietu antykryzysowego o 12-miesięcznym okresie rozliczeniowym
Zapisy pakietu antykryzysowego o 12-miesięcznym okresie rozliczeniowym przewidują m.in., że przez pewien czas, gdy firma będzie miała mniej zamówień, pracownik będzie pracował np. tylko 6 godzin dziennie. Potem to odrobi, pracując np. po 10 godzin dziennie. Zgodnie z ustawą, aby firma mogła skorzystać z pomocy publicznej, spadek przychodów musi osiągnąć 25 proc. w ciągu trzech miesięcy. Przedsiębiorca, który skorzystał z pomocy publicznej po 1 lutego 2009 r., będzie objęty ustawą dopiero po 12 miesiącach.
Zapisy dotyczące pomocy publicznej dla firm muszą uzyskać akceptację Komisji Europejskiej. Rząd już stara się o taką notyfikację, by jak najszybciej pomoc mogła trafić do firm. Procedura w KE może potrwać miesiąc.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.