Putin z Kremla nakazał załadowanie ładunku ropy na pierwszy tankowiec, który zawinął do nowego terminala Worota Arktiki (Wrota Arktyki). Ropa pochodzi z pola Nowoportowskoje i została wydobyta przez Gazprom Nieft, czyli naftowy oddział koncernu gazowego Gazprom.

"Pokonujemy dziś nowy etap w eksploatacji złoża Nowoportowskoje. To ważne wydarzenie" - oświadczył Putin, cytowany przez rosyjskie agencje. Podkreślił, że to jeden z najdroższych projektów sektora naftowego w historii Rosji. Inwestycja realizowana przez trzy lata pochłonęła 186 mld rubli, czyli po środowym kursie 2,5 mld euro.

Szacuje się, że złoże Nowoportowskoje należy do najbogatszych na Półwyspie Jamalskim, a jego wielkość szacuje się na 250 mln ton ropy i ponad 320 mld metrów sześciennych gazu. Ponieważ jest położone z dala od sieci rurociągów, konieczny jest transport morski. Od 2014 działał tam już jeden port, ale może być on wykorzystywany tylko latem.

Nowy terminal zainaugurowany w środę pozwala na załadunek przez cały rok, nawet w ekstremalnych warunkach zimowych, gdy temperatura spada do minus 50 stopni C a pokrywa lodowa sięga dwóch metrów - podał Gazprom w komunikacie. Z polem wydobywczym łączy go rurociąg długości 100 km. Wydajność terminala szacuje się na 8,5 mln ton ropy rocznie.

Zdaniem ekspertów otwarcie terminala to ważny etap w rozwoju sektora naftowego w rejonie arktycznym. Rosja już wcześniej prowadziła wydobycie gazu i ropy na północ od koła podbiegunowego północnego, ale ma zamiar rozszerzyć eksploatację na terytoria położone jeszcze bardziej na północ, w tym na Półwyspie Jamalskim. W tym samym miejscu do wydobycia przygotowuje się rosyjski koncern gazowy Nowatek wraz z partnerami francuskimi i chińskimi. Wspólna inwestycja, warta 27 mld dol. ma być zainaugurowana w przyszłym roku.(PAP)