Portal internetowy "Gazieta.ru" pisze, że na razie nie wiadomo czy ułaskawiony przez prezydenta Rosji były szef firmy naftowej Jukos powróci do Rosji czy pozostanie za granicą.

Wadim Dubnow, komentator agencji prasowej RIA Novosti zauważył, że Chodorkowski w więzieniu spędził 10 lat życia i właściwie musi rozpoczynać je od nowa "w innym państwie", gdzie nikogo już nie interesuje za co siedział w więzieniu. "Ale wszyscy będą od niego czegoś oczekiwać, gdyż on jest znowu symbolem” - mówi Dubnow.

Inni komentatorzy sądzą, że Chodorkowski będąc na wolności ma szansę stać się autorytetem dla tych Rosjan którzy są krytycznie nastawieni wobec władz. Jednak, ich zdaniem, "sumieniem narodu" raczej nie zostanie, gdyż Rosjanie są krytycznie nastawieni do oligarchów. A Chodorkowski w przeszłości był oligarchą i to jednym z najbogatszych z nich.

Michaił Chodorkowski w Berlinie