statystyki

Kolejna wielka Asteroida pędziła ku Ziemi. Minęła ją o "kosmiczny" włos

15.02.2013, 16:29; Aktualizacja: 15.02.2013, 20:50
Asteroida 2012 DA14 ma wielkość basenu olimpijskiego.

Asteroida 2012 DA14 ma wielkość basenu olimpijskiego. źródło: ShutterStock

Kolejny wielki obiekt kosmiczny zbliżał się ku Ziemi. To asteroida,  która o ok. 20,25 przeleciała z prędkością ok. 8 km na sekundę o ok. 28 tys. km od naszej planety. NASA uspokajała: zagrożenia dla ludzi nie ma żadnego. O 20.25 minęła Ziemię i poleciała dalej...

Reklama


Reklama


Niebezpieczeństwo - o ile w ogóle istniało - zaczęło się oddalać. Asteroida 2012 DA14 o 20:25 zbliżyła się do Ziemi na rekordowo małą odległość niespełna 28 tysięcy kilometrów.

„Teraz już się od nas oddala. Zbliży się ponownie w roku 2046, a potem w roku 2080, i istnieje znikomo małe niebezpieczeństwo, że wtedy uderzy w Ziemię, ale sądzimy, że z czasem to zagrożenie zniknie” - mówił naukowiec NASA Paul Chodas.

No i poleciała...

Asteroida wielkości basenu olimpijskiego znalazła się więc bliżej naszej planety niż niektóre satelity. Teraz już się od nas oddala, w tempie prawie ośmiu kilometrów na sekundę.

Zbliżanie się asteroidy do Ziemi można było obserwować na stronie internetowej Amerykańskiej Agencji Kosmicznej NASA www.ustream.tv/nasajpl2.

Transmisji z obserwatorium astronomicznego w Gingin w zachodniej Australii towarzyszył komentarz, a także animacje, wyjaśniające podstawowe zagadnienia związane z przemieszczaniem się ciał niebieskich.

Asteroida 2012 DA14 miała wielkość basenu olimpijskiego. Była w mniejszej odległości od Ziemi niż Księżyc, po g.19:00 czasu obowiązującego w Polsce była bliżej nas niż satelity znajdujące się na tzw orbicie geosynchronicznej.

O gościu z kosmosu wiedziano od rana...

Asteroida leciała z prędkością 7,8 km/s i o g.20:25 znalazła się w rekordowo małej odległości od Ziemi; ten dystans to 27 700 kilometrów. „To jest na tyle daleko, że nie ucierpi żaden człowiek, nie zostaną też uszkodzone żadne satelity” - zapewniał wcześniej ekspert NASA, James Green.

Asteroida, która została wykryta w lutym ub.r., w przypadku zderzenia z Ziemią na obszarze zamieszkałym, mogłaby całkowicie zniszczyć obszar równy aglomeracji nowojorskiej.

Jak podkreśla agencja NASA, stale śledząca lot asteroidy, jest to największy obiekt kiedykolwiek wykryty przez naukowców, który przeleci tak blisko naszej planety.

Asteroidy nie było widać gołym okiem, ale obserwatorom wystarczyła lornetka czy mały teleskop.

Reklama


Źródło:IAR

Reklama

  • fraza15(2013-02-15 19:38) Odpowiedz 00

    dzięki

  • Turysta(2013-02-15 19:26) Odpowiedz 00

    Wszelkie chamstwo świadczy tylko i jego autorach...

  • nunulek(2013-02-15 20:30) Odpowiedz 00

    AMERYKANIE ,ZAPIERDZIELAJĄ Z KOSZYKAMI PO TONY JEDZENIA.A RZĄD OGŁASZA,ŻE KONIUNKTURA WZRASTA.

  • CzarnyZajaczek(2013-02-15 20:25) Odpowiedz 00

    Nie wyjaśniono dlaczego nie stanowi zagrożenia dla satelitów geostacjonarnych. To ja uzupełnię: co prawda znajdzie się bliżej Ziemi niż te satelity, ale nie przetnie orbity po której krążą (to jest jedna linia), ponieważ przetnie na ukos płaszczyznę w której te satelity są rozmieszczone. Więc nie ma możliwości by zderzyła się z satelitą geostacjonarnym. Pozostałe, mogą skorygować orbity, jeśli znana jest wcześniej trajektoria tej asteroidy to można na np. godzinę przed przelotem z użyciem niewielkich silniczków które są zamontowane na satelitach, nieznacznie zmienić trajektorię satelity tak by minęła tor przelotu asteroidy

  • kolololo(2013-02-15 20:01) Odpowiedz 00

    Chyba "geostacjonarnej" dziennikarzyny.

  • Buber(2013-02-15 19:58) Odpowiedz 00

    najlepiej jak by pierdykła w sejm i zniszczyła tą mafię

  • K>M(2013-02-15 19:49) Odpowiedz 00

    a niech piepsznie bedzie spokój

  • Genowefa62(2013-02-15 19:42) Odpowiedz 00

    Здравствуйте, люди! Skąd oni mogą wiedzieć, że nie ma żadnego zagrożenia. Byle pierdoła i kometa zmiecie nas na proch. NASA nie wiedziała o dzisiejszym meteorycie, który spadł na Ural, przez co nie czuję się uspokojona informacją od nich, że "nic nam nie grozi" :P

  • Obrońca(2013-02-15 19:41) Odpowiedz 00

    Jasne, że to co napisano o Rydzyku, to jest chamstwo.
    Ale jeszcze większym chamstwem jest, co to oszołom z Torunia wyprawia.
    Jakoś to wielu nie przeszkadza.

  • Jożin z bażin(2013-02-15 19:36) Odpowiedz 00

    wajchowy z ust mnie to wyjąłeś...

  • fraza15(2013-02-15 19:35) Odpowiedz 00

    dupek- teraz jest coraz mniej takich bałwanów .

  • Taki sobie astronom(2013-02-15 19:27) Odpowiedz 00

    meteoryt tunguski??? Ty wierzysz, że to był meteoryt??? dla niewtajemniczonego "uczonego" testera mam pytanie - dlaczego drzewa nie spłonęły tylko się położyły i dlaczego nie ma krateru wielkości Nowego yorku??

  • bryku(2013-02-15 19:23) Odpowiedz 00

    ale jazda...

  • rolnik(2013-02-15 23:36) Odpowiedz 00

    ale jaja jutro do roboty

  • Komperdar(2013-02-15 19:09) Odpowiedz 00

    Ostatnia?

  • Adler(2013-02-15 19:02) Odpowiedz 00

    Z ogromnym smutkiem muszą Państwa poinformować, że asteroida nie trafi w tę siedzibę szatana - czyli w Sejm, ale zmiecie z powierzchni ziemi
    kompleks Ojca Dyrektora w Toruniu.
    Naszą Krynicę Mądrości Wszelakiej, Ostoję Moralności i Przyszłego Papieża,
    Ukochanego przez Naród Przywódcę Religijnego, Błogosławionego za Życia
    Jego Przewielebnośc - Tadeusza Rydzyka, nie zabije, ale urwie mu fiuta z jajami.

  • budda(2013-02-15 18:51) Odpowiedz 00

    W Wiejską mogła by pierdyknąć.Jedno wielkie zakłamanie z Nasą.

  • qwertyu(2013-02-15 18:50) Odpowiedz 00

    Minie o grubość mojego kosmicznego *******

  • KERAM-to ja(2013-02-15 18:41) Odpowiedz 00

    NASA od lat kłamie!!! Zgadzam się z opinią spartakusa!!!

  • tester(2013-02-15 18:39) Odpowiedz 00

    Trafi w Wiejską to i Twoją wieś dosięgnie. Meteoryt Tunguski był podobnej wielkości...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama