statystyki

Paweł Łyjak: Niech Wisła pozostanie dzika [WYWIAD]

autor: Magdalena Rigamonti16.08.2018, 20:15; Aktualizacja: 17.08.2018, 19:26
Wisła Fot. Maksymilian Rigamonti

Wisła Fot. Maksymilian Rigamontiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

"Nikt z tych, kto mówi o ucywilizowaniu Wisły, nie zdaje sobie sprawy, jakich nakładów finansowych wymagałyby tak potężne inwestycje i jak byłyby destrukcyjne dla samej rzeki". Z Pawłem Łyjakiem, flisakiem, rozmawia Magdalena Rigamonti.

Jest dzika?

Raczej zdziczała, a nie dzika. Wie pani, że te wszystkie kamienie w Wiśle to zasługa człowieka, a nie natury? Naturalnie to w królowej polskich rzek jest piach i żwir, a nie kamienie. W latach 50. próbowano użeglowić Wisłę. Potem w latach 70., za Gierka, próbowano ją znowu ucywilizować. Powstał program spiętrzenia środkowej Wisły. Nic z tego nie wyszło. Na szczęście. Tylko jedna tama powstała, we Włocławku. I to między innymi przez nią przestały płynąć Wisłą jesiotry i łososie. Pamiętam z dzieciństwa pływające po Wiśle barki handlowe, a dziadek opowiadał mi o statkach pasażerskich. Pamięta pani „Rejs” Piwowskiego? Kręcili go w Osieku, przez który kilka dni temu przepływaliśmy. Teraz tam nie pływają żadne stateczki ani promy dla turystów.

Słuchając tego, co pan mówi, nie wiem, czy pan by chciał, żeby znowu pływały czy nie.

Teraz rządzący zaczęli tęsknić za PRL-em, bo znowu mówią o użeglowieniu Wisły, o tamach, o uregulowaniu rzeki, no i jeszcze obiecują, że Wisła nie będzie wylewać. Kiedy przepływaliśmy przez Ciechocinek w kilkadziesiąt łódek, świętując Festiwal Wisły, w którym my i nasza drewniana łódź bierzemy udział, przyjechał jeden z ministrów i tłumaczył ludziom, jak to będzie wspaniale, kiedy zbudowany zostanie stopień wodny, tak jak we Włocławku. Zapomina się, że tama zabija rzekę, że przez tamę jesiotr nie przepłynie na tarło w górę rzeki.

We Włocławku jest przepławka dla ryb.

Problem w tym, że ryby nie bardzo z niej korzystają. Nie daj Boże, by tę tamę rozebrali. Ten cały syf, który osadził się na dnie, wywalany latami przez zakłady chemiczne we Włocławku, te metale ciężkie zanieczyściłyby całą Wisłę.

Dzięki temu kontroluje się rzekę, jest mniej powodzi.


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (6)

  • Gucio(2018-08-16 23:40) Zgłoś naruszenie 35

    To jakiś żart albo bełkot na zlecenie. Transport rzeczny jest co najmniej 12 razy tańszy niż kołowy/kolejowy. Większość bogatych państw bazuje na rzecznej sieci transportowej. Wisła do czasu rozbiorów była kręgosłupem transportowym Rzeczpospolitej. Musimy ją odbudować jako arterię komunikacyjną. Proszę ostrożnie podchodzić do typu sponsorowanej głupoty.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • green(2018-08-16 20:47) Zgłoś naruszenie 36

    Tym razem jakich lapowek eko-terrorysci beda chcieli ?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Małgorzata P. Bonikowska(2018-08-17 18:23) Zgłoś naruszenie 33

    Przewspaniały wywiad i kapiatalny człowiek z pasją. Jako warszawianka mieszkająca blisko Wisly myślałam o nej zawsze jako o tym warszawskim kawałku i róznych innych kawałkach w róznych miejscach powyżej i poniżej Waszawy. A tu - nagle całość oczami pasjonata... I świetna historia o Loarze, wracającej dzięki człowiekowi do dzikości...

    Odpowiedz
  • ert@ert-blog.pl(2018-08-18 18:30) Zgłoś naruszenie 11

    Wisła winna być żeglowna...pamiętam jak w latach 60-tych, na wysokości Otwocka pływały barki i nikomu to nie przeszkadzało.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie