Straż Pożarna od wtorku do godz. 6 w środę odnotowała 637 interwencji. Najwięcej w woj. kujawsko-pomorskim, a także warmińsko-mazurskim, wielkopolskim i podlaskim. Strażacy wyjeżdżali najczęściej do skutków ulewnego deszczu, m.in. zalania piwnic budynków, a także w celu usunięcia powalonych drzew, które tarasowały drogi i szlaki kolejowe.

Rzecznik PSP powiedział PAP, że ze względu na skutki silnego wiatru i opadów deszczu bez dostaw energii elektrycznej w środę rano (na godz. 6) pozostawało 2929 gospodarstw domowych w województwach podlaskim, warmińsko-mazurskim, śląskim i opolskim.

Frątczak poinformował, że Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej z uwagi na przewidywane intensywne opady deszczu i towarzyszące im burze wydał w środę ostrzeżenia drugiego stopnia dla Podkarpacia, Świętokrzyskiego, Małopolski i Śląska. Natomiast pierwszym stopniem zagrożenia objęto województwa: łódzkie, wielkopolskie, zachodniopomorskie, dolnośląskie, lubuskie i opolskie.

Jak podaje IMGW, drugi stopień zagrożenia oznacza, że mogą wystąpić niebezpieczne zjawiska meteorologiczne powodujące duże straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia. Należy zachować dużą ostrożność i śledzić komunikaty pogodowe, a także przestrzegać zaleceń wydanych przez służby ratownicze.