Według cytowanego prokuratora kobiety skazano na różne kary pozbawienia wolności; wymiaru kar nie podano. Kobietom nakazano też, by oddały otrzymane od IS pieniądze.

Prokurator Dolatabadi oznajmił, że kobiety udały się do Syrii, by wesprzeć Daesh (arabski akronim nazwy IS), przeszły tam szkolenie terrorystyczne i przeprowadziły pewne operacje, a aresztowano je po powrocie do Iranu.

Niezależnie, w sądzie w Teheranie odbyła się w niedzielę piąta rozprawa w procesie ośmiu mężczyzn podejrzanych o zabicie 18 osób w zamachach w parlamencie i w mauzoleum ajatollaha Chomeiniego w Teheranie w 2017 roku. Był to pierwszy w Teheranie krwawy atak, do którego przyznało się Państwo Islamskie - pisze Reuters i dodaje, że ogółem w tej sprawie zarzuty postawiono 26 osobom.