statystyki

Polska w grupie państw z najgorszym systemem ochrony zdrowia w Europie

autor: Klara Klinger30.01.2018, 07:46

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Długi czas oczekiwania na leczenie. Słaby dostęp do nowoczesnych terapii antynowotworowych. Mała liczba zabiegów usuwania zaćmy oraz przeszczepów nerek. A także wysoki odsetek cesarskich cięć – to główne powody fatalnej oceny polskiej służby zdrowia na tle innych państw europejskich. Nasz kraj znalazł się na szóstym miejscu od końca w Europejskim Konsumenckim Indeksie Zdrowia (EHCI) za 2017 r. Gorsze od nas są tylko Litwa, Grecja, Bułgaria i Rumunia. Taką samą liczbę punktów co Polacy otrzymali Węgrzy.

W porównaniu z poprzednim rokiem Polska awansowała z 31. na 29. miejsce, ale nadal znajduje się w gronie 10 najgorszych państw z 35 przebadanych.

Tworzenie indeksu EHCI rozpoczęto w 2005 r. Autorzy analizują krajową opiekę zdrowotną według 48 wskaźników w sześciu kategoriach: prawa pacjenta, czas oczekiwania na leczenie, jego efektywność, zakres i dostępność oferowanych usług, profilaktyka oraz dostępność do środków farmaceutycznych. Maksymalna liczba punktów możliwych do otrzymania wynosiła 1 tys. Polsce przyznano 584; o 20 pkt więcej niż w roku 2016.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

  • pawelxp(2018-01-30 11:54) Zgłoś naruszenie 21

    Nawet dobra zmiana nie poradzi sobie z calkowita eliminacja profilaktyki w ochronie zdrowia. Przez cale lata dbano o place lekarzy, ktorzy za te pieniadze powinni prowadzic profilaktyke, bo maja to w swoich obowiazkach. Profilaktyka wyglada tak. pacjent u lekarza ma czas 4-6 minut na wizyte. Nie zdazy powiedziec co mu dolega i ze pojawia sie nowa dolegliwosc a lekarz juz sie krzywi bo mu sie zawraca glowe. Odklada to na inna wizyte, albo obiecuje, ze to powinno samo przejdzie. Pozniej ide do niego jak juz atakuje i okazuje sie po pol roku czekania ana badania, ze to rak. Lekarz rozklada rece i opowiada, ze wszyscy na cos musimy umrzec.Tak wyglada nasz ochrona zdrowia. No, chyba jak kogos stac na pojscie do prywatnej poradni to tam jest wiecej czasu i lekarz ma wiecej cierpliwosci, ale tez im wiecej przyjmie pacjentow tym wieksza jest dniowka ( od 2 do 4 godz). Po badaniach, na ktore sam kieruje bez proszenia, bo platne, szybciej dowiadujemy sie, ze powinnismy polozyc sie do szpitala. Jak komus juz sie wyczerpaly finanse to do NFZ a tam kolejka na potora roku. i kolko sie zamyka. Pacjencie lecz sie sqam bo tzw sluzba zdrowia nie ma dla czebie czasu zajmujac sie sama soba a my im przeszkadzamy. To co pisz enie jest calkowita regula, ale zjawiskiem tak czestym, ze to nam zagraza i naszym dzieciom. stajemy sie chorym spoleczenstwem. Jak powrocic do profilaktyki tej podstawowej w gabinecie lekarskim? Wiecej lekarzy, ale oni wyksztalca sie u nas za nasze pieniadze i odlatuja na zachod bo tam lepiej placa, a mu za swoje wydane pieniadze zdychajmu. to co pokazuje sie i opowiada o osiagnieciach w medycynie w Polsce nie jest bajka, ale dostepne dla paru promili spoleczenstwa. Czy cos przez te prawie 30 lat od komuny poprawilo sie? Sa w wiekszosci ladniejsze przychodnie i czysciejsze szpitale, ale one nie lecza i nie zapobiegaja.

    Odpowiedz
  • pawelxp(2018-01-30 12:00) Zgłoś naruszenie 21

    Nawet dobra zmiana nie poradzi sobie z calkowita eliminacja profilaktyki w ochronie zdrowia. Przez cale lata dbano o place lekarzy, ktorzy za te pieniadze powinni prowadzic profilaktyke, bo maja to w swoich obowiazkach. Profilaktyka wyglada tak. pacjent u lekarza ma czas 4-6 minut na wizyte. Nie zdazy powiedziec co mu dolega i ze pojawia sie nowa dolegliwosc a lekarz juz sie krzywi bo mu sie zawraca glowe. Odklada to na inna wizyte, albo obiecuje, ze to powinno samo przejsc. Pozniej ide do niego jak juz atakuje i okazuje sie po pol roku czekania na badania, ze to rak. Lekarz rozklada rece i opowiada, ze wszyscy na cos musimy umrzec.Tak wyglada nasza ochrona zdrowia. No, chyba jak kogos stac na pojscie do prywatnej poradni to tam jest wiecej czasu i lekarz ma wiecej cierpliwosci, ale tez im wiecej przyjmie pacjentow tym wieksza jest dniowka ( od 2 do 4 godz). Po badaniach, na ktore sam kieruje bez proszenia, bo platne, szybciej dowiadujemy sie, ze powinnismy polozyc sie do szpitala. Jak komus juz sie wyczerpaly finanse to do NFZ a tam kolejka na potora roku. Kolko sie zamyka. Pacjencie lecz sie sam bo tzw sluzba zdrowia nie ma dla czebie czasu, zajmujac sie sama soba a my im przeszkadzamy. To co pisze nie jest calkowita regula, ale zjawiskiem tak czestym, ze to zagraza nam i naszym dzieciom. Stajemy sie chorym spoleczenstwem. Jak powrocic do profilaktyki tej podstawowej w gabinecie lekarskim? Wiecej lekarzy, ale oni wyksztalca sie u nas za nasze pieniadze i odlatuja na zachod bo tam lepiej placa, a my za swoje wydane pieniadze zdychajmy. To co pokazuje sie i opowiada o osiagnieciach w medycynie w Polsce nie jest bajka, ale dostepne dla paru promili spoleczenstwa. Czy cos przez te prawie 30 lat od komuny poprawilo sie? Sa w wiekszosci ladniejsze przychodnie i czysciejsze szpitale, ale one nie lecza i nie zapobiegaja.

    Odpowiedz
  • Ale za to jest ...(2018-01-30 10:56) Zgłoś naruszenie 11

    .... Dobra Zmiana !

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie