statystyki

Federalny shutdown w USA, czyli polityczny teatr Trumpa i Republikanów

autor: Mariusz Janik27.01.2018, 18:00
Nie chodzi tu o Trumpa i to, w jaki sposób wydaje pieniądze. Zamknięcie rządu to demonstracja siły.

Nie chodzi tu o Trumpa i to, w jaki sposób wydaje pieniądze. Zamknięcie rządu to demonstracja siły.źródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: LAURENT GILLIERON

Formalnie przez trzy dni Stany Zjednoczone nie istniały. Zamknięcie rządu, jakie zafundował administracji Donalda Trumpa Kongres, to jednak nic innego jak tylko polityczny teatr.

Wielkie 60-godzinne Zamknięcie Rządu Roku 2018 (The Great 60-Hour Government Shutdown of 2018) dobiegło końca – odsapnęły z ulgą amerykańskie media, gdy po niemal trzech dniach zakulisowych bojów Senat zatwierdził wreszcie prowizorium budżetowe dla instytucji rządu federalnego. Ulga nie potrwa długo: pieniądze płynąć zaledwie do 8 lutego. Co będzie później, zobaczymy – w tej sprawie wciąż trwają negocjacje.

Prezydent Trump zdążył już odtrąbić na Twitterze „wielkie zwycięstwo” – własne, republikanów, demokratów i wszystkich innych zainteresowanych. O ironio, zamknięcie rządu miało stosunkowo niewiele wspólnego ze stanem finansów federalnych czy z prezydentem. On sam okazał się w tym przypadku „wielkim nieobecnym”, jak podsumowała jego rolę stacja NBC News. „Zaginął w akcji i zapewne tak samo będzie w nadchodzących dniach, gdy republikanie i demokraci będą walczyć o kolejne government shutdown od 8 lutego” – kwitowała stacja.

Bo też nie chodzi tu o Trumpa i to, w jaki sposób wydaje pieniądze. Zamknięcie rządu to demonstracja siły – w tym przypadku demokratycznej mniejszości w Senacie – oraz kolejne pole, na którym można spróbować utrącić, a przynajmniej złagodzić, forsowane przez Biały Dom lub republikanów przepisy. Tak zresztą bywało już i wcześniej, choć w przypadku poprzednich shutdowns prezydenci z reguły byli aktorami wydarzeń, a nie statystami.

2 mld dziennie

Benjamin Civiletti jest rekordzistą. Przeszło dekadę temu – jako pierwszy prawnik w Stanach – przebił psychologiczną barierę: zaczął liczyć sobie równy tysiąc dolarów za godzinę pracy. Ale poza tym ten 82-letni dziś adwokat przeszedł do legendy jako architekt government shutdown. Co prawda nie zrobił w strukturach władzy w Ameryce jakiejś wielkiej kariery, bo jako prokurator generalny USA wytrzymał na tym stanowisku kilkanaście miesięcy. Ale to jego interpretacje zapisów konstytucji oraz przepisów federalnych przesądziły o tym, że Kongres musi zatwierdzić wydatki administracji państwowej.

Od tamtej pory rząd zamykano już 12 razy. Po raz pierwszy zaledwie tydzień po wspomnianych orzeczeniach Civilettiego – 1 maja 1980 r. Wtedy na jeden dzień zamknięto jedynie Federalną Komisję Handlu. Zresztą połowa przypadków government shutdown miała symboliczny charakter: pracownicy przychodzili do biur, podpisywali listę obecności, ale odwoływali zaplanowane na dany dzień spotkania. Podobne przypadki zdarzają się również na poziomie władz stanu – rekordzistą jest Connecticut, w 1991 r. władze stanowe były „zamknięte” przez 54 dni.


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie