statystyki

Lucas van der Velde: O przegrywaniu pod presją

autor: Lucas Velde15.01.2018, 07:48; Aktualizacja: 15.01.2018, 08:03
Novak Djokovic (Serbia, tenis) - 55,8

Czy z kortu tenisowego można wywieść, że rzeczywiście kobiety znoszą presję lepiej niż mężczyźni?źródło: ShutterStock

Zaczyna się nowy sezon tenisowy, a tenis to taka dziwna dziedzina życia, że potrafi zająć centralne miejsce w życiu nie tylko profesjonalnych sportowców, ale także amatorów i kibiców, a wśród nich, nierzadko, ekonomistów. Niektórzy z nas łudzą się, że przenoszenie pasji do tenisa na pracę to inteligentny sposób znalezienia nowych danych do badania zjawisk w ekonomii powszechnych. Przykładowo, sprawdzamy, czy struktury turnieju lub nagrody są tak skonstruowane, żeby być skuteczną zachętą dla uczestników. Albo czy na korcie panuje równość ze względu na płeć lub budżet sponsorski. Czego jeszcze ekonomista pracy może się dowiedzieć z rozgrywek tenisa?

Andre Agassi mawiał, że tenis jest jak boks, tylko bezkontaktowy: dwie istoty człowiecze stoją na wprost siebie i okładają się ze wszystkich sił, do pierwszej krwi. Nic więc dziwnego, że kontekst, który przychodzi na myśl jako pierwszy, to skłonność do rywalizacji oraz indywidualna odporność na stres, bo w tenisie najczęściej nie ma miejsca na zagrania zespołowe. W tenisie indywidualne zachowania w sytuacji związanej z rywalizacją są dobrze obserwowalne, bo zawodnik wychodzi na kort (najczęściej) pojedynczo, gra bezpośrednio przeciwko drugiemu zawodnikowi i jest w całości odpowiedzialny za występ. Oprócz tego dynamika meczu, a przez to poziom presji u zawodników jest również łatwo rozpoznawalny. Serwujący gracz, który wygrywa 5:0, może bez większego obciążenia pozwolić sobie na utratę punktu, presja jest zupełnie inna, gdy gracze „idą łeb w łeb”. Wreszcie, pomiar wyników jest w tenisie przejrzysty: wiadomo, która piłka była dobra, a która w aut. Można więc przeanalizować wzorce zagrań zwycięskich (tzw. winnerów) oraz niewymuszone błędy.

To właśnie zrobił Daniele Paserman (Boston University), badając, czy nastawienie zawodników zmienia się w trakcie meczu, a w szczególności w czasie rozgrywki o decydujące punkty. Okazało się, że w decydujących momentach gracze są bardziej zachowawczy, ale co ciekawsze, wzorce zachowań są bardzo podobne tak dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Co więcej, to gra mężczyzn, a nie kobiet, ulega częściej pogorszeniu w warunkach dodatkowej presji. Głębiej niż Paserman weszli Alex Krumer (St. Gallen University) z grupą współautorów, patrząc na wyniki całych gemów, a nie pojedynczych punktów. Dlaczego tak? Bo serwujący ma w gemie przewagę, więc przegranie gema przy własnym serwisie może być miarą niezdolności wykorzystania tej przewagi. Jeśli prawdopodobieństwo przegrania własnego gema rośnie z presją, to takie zjawisko odpowiada psychologicznemu „spalaniu się” w warunkach stresu. Okazało się, że kobiety właściwie nie doświadczają tego problemu, bo zjawisko narastania błędów przy własnym podaniu wraz z wagą gema praktycznie nie występuje.


Pozostało jeszcze 57% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie