Trump po rozmowach z Putinem i Zełenskim dał do zrozumienia, że będzie nadal wspierać Ukrainę. W Pentagonie nie brakuje jednak przeciwników wysyłania broni nad Dniepr.
Po piątkowej rozmowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim amerykański przywódca Donald Trump zapewnił, że będzie kontynuować dostawy broni dla broniącego się przed rosyjską agresją państwa. Wyraził też frustrację postępowaniem Rosji, która odrzuciła propozycje rozejmowe i nasila ostrzały miast. Nie jest jednak jasne tło wcześniejszej decyzji o wstrzymaniu dostaw, oficjalnie podjętej przez zastępcę szefa Pentagonu Elbridge’a Colby’ego. Ten krok wywołał oburzenie także w Partii Republikańskiej.
Podjęta w ubiegłym tygodniu decyzja miała związek z szerszym przeglądem wsparcia wojskowego USA dla innych państw. Przedstawiciele Pentagonu wskazywali, że Stany Zjednoczone powinny się skupić na własnej obronie, a i Trump powtarzał, że poprzednia administracja za mocno uszczupliła krajowe zapasy kosztem pomocy dla Ukrainy. Jednocześnie podczas czerwcowego szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego w Hadze republikański prezydent w trakcie emocjonalnej wymiany zdań z dziennikarką ukraińskiej redakcji BBC, której mąż służy w armii, obiecywał, że rozważy przekazanie Kijowowi kolejnych baterii Patriot. Środki obrony powietrznej są Ukrainie szczególnie potrzebne, biorąc pod uwagę rosnącą intensywność ostrzałów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.