Rosja korzysta z pauz w dostawach broni dla Kijowa

Dym nad ukraińską stolicą po piątkowym ostrzale
Dym nad ukraińską stolicą po piątkowym ostrzaleMateriały prasowe / fot. Yehor Konovalov/AP/East News
7 lipca 2025

Trump po rozmowach z Putinem i Zełenskim dał do zrozumienia, że będzie nadal wspierać Ukrainę. W Pentagonie nie brakuje jednak przeciwników wysyłania broni nad Dniepr.

Po piątkowej rozmowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim amerykański przywódca Donald Trump zapewnił, że będzie kontynuować dostawy broni dla broniącego się przed rosyjską agresją państwa. Wyraził też frustrację postępowaniem Rosji, która odrzuciła propozycje rozejmowe i nasila ostrzały miast. Nie jest jednak jasne tło wcześniejszej decyzji o wstrzymaniu dostaw, oficjalnie podjętej przez zastępcę szefa Pentagonu Elbridge’a Colby’ego. Ten krok wywołał oburzenie także w Partii Republikańskiej.

Podjęta w ubiegłym tygodniu decyzja miała związek z szerszym przeglądem wsparcia wojskowego USA dla innych państw. Przedstawiciele Pentagonu wskazywali, że Stany Zjednoczone powinny się skupić na własnej obronie, a i Trump powtarzał, że poprzednia administracja za mocno uszczupliła krajowe zapasy kosztem pomocy dla Ukrainy. Jednocześnie podczas czerwcowego szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego w Hadze republikański prezydent w trakcie emocjonalnej wymiany zdań z dziennikarką ukraińskiej redakcji BBC, której mąż służy w armii, obiecywał, że rozważy przekazanie Kijowowi kolejnych baterii Patriot. Środki obrony powietrznej są Ukrainie szczególnie potrzebne, biorąc pod uwagę rosnącą intensywność ostrzałów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.