Po watykańskiej rozmowie z prezydentem Ukrainy Donald Trump po raz pierwszy publicznie dopuścił, że Kreml może go zwodzić w kwestii otwartości na rozejm. Amerykański przywódca przypomniał we własnym serwisie Truth Social, że ma w zanadrzu gotowy akt zaostrzający sankcje na Rosję. Ponadpartyjny projekt został zarejestrowany w Senacie 1 kwietnia. Według zapowiedzi republikańskich jastrzębi „zmieniłby on Rosję w karmę dla ryb”. Otwarte pozostaje jednak pytanie, czy Trump po niego sięgnie.
„Nie było powodu, by Putin w ostatnich dniach strzelał rakietami po terenach cywilnych, miastach i miasteczkach. To sprawia, że się zastanawiam, czy aby na pewno chce skończyć wojnę, czy po prostu ze mną pogrywa i powinien zostać inaczej potraktowany poprzez sankcje bankowe i wtórne. Zbyt wielu ludzi ginie!!!” – napisał w sobotę republikanin. Sekretarz stanu Marco Rubio łagodzi jednak wymowę wpisu szefa. Zapytany w niedzielę przez NBC o zaostrzenie sankcji, odparł, że „w chwili, w której zaczniesz robić coś takiego, odchodzisz” od negocjacji. Jednocześnie szef dyplomacji zapowiedział, że bieżący tydzień będzie „bardzo ważny” dla pokoju (podobne zapowiedzi pojawiały się wielokrotnie). – Są powody do optymizmu, ale są też powody do realizmu. Jesteśmy blisko, ale niewystarczająco blisko. Wszystko zależy od określenia, czy obie strony na serio chcą pokoju – dodał.
Putin stawia warunki, choć twierdzi, że nie stawia
Rosja zareagowała dwojako. Po piątkowej rozmowie wysłannika Trumpa Steve’a Witkoffa z Władimirem Putinem rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że Moskwa zgadza się na rozmowy z Ukrainą bez warunków wstępnych. – Putin mówił o tym wielokrotnie – zapewnił Pieskow, a żeby podkreślić szczerość zamierzeń, Kreml ogłosił wczoraj „rozejm na 80-lecie Zwycięstwa”, który miałby obowiązywać od 8 do 10 maja. Równolegle Rosjanie przypomnieli nieistniejące, zdaniem Pieskowa, warunki. Zrobił to w opublikowanej wczoraj rozmowie z brazylijskim dziennikiem „O Globo” szef MSZ Siergiej Ławrow. – Zełenski wprowadził zakaz negocjacji z Rosją. On nadal obowiązuje, więc dla ich wznowienia należy go odwołać – powiedział. – Imperatywem jest międzynarodowe uznanie przynależności Krymu, Sewastopola, DRL, ŁRL (Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych, czyli ukraińskich obwodów donieckiego i ługańskiego – red.), Chersońszczyzny i Zaporoża do Rosji – dodał.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.